Na amerykańskich rynkach akcji panował w piątek umiarkowany optymizm. Wynik testu wytrzymałości europejskich banków odebrano pozytywnie. Nastroje poprawiły dobre wyniki kwartalne dużych, znanych spółek. Negatywnie na rynek oddziaływał zdecydowanie gorszy niż oczekiwano odczyt indeksu nastrojów konsumentów, a także przeciągający się impas w sprawie podwyższenia limitu zadłużenia USA. Departament Skarbu powtórzył, że po 2 sierpnia nie będzie miał z czego spłacać zobowiązań rządu, a prezydent Barack Obama oświadczył, że czas na podjęcie decyzji się kończy i wystąpił do Kongresu o przedstawienie planu działań w sprawie cięcia wydatków budżetu i podwyższenia limitu zadłużenia w ciągu 24-36 godzin.
Z 10 głównych segmentów S&P500 rosła wartość indeksów 7. Najmocniej drożały spółki z segmentu energii (2,3 proc.). Zwyżkę ich akcji spowodowało w znacznym stopniu ogłoszenie przejęcia Petrohawk Energy przez BHP Billiton za 12,1 mld USD. Wyraźnie mocniej niż rynek drożały także akcje spółek IT (1,5 proc.). To zasługa Google, najmocniej (13 proc.) drożejącej w piątek spółki wchodzącej w skład S&P500. Właściciel najpopularniejszej na świecie wyszukiwarki internetowej poinformował o większej niż oczekiwano sprzedaży. Dużym popytem cieszyły się także akcje spółek materiałowych (0,9 proc.). Najsłabiej wypadły segmenty finansowy (-0,2 proc.), usług telekomunikacyjnych (-0,4 proc.) i ochrony zdrowia (-0,5 proc.). Ostatecznie na zamknięciu drożało 56 proc. spółek wchodzących w skład S&P500. Na Nasdaq zdrożało 60 proc. spółek, a spośród 30 blue chipów wchodzących w skład średniej Dow Jones 15 kończyło dzień zwyżką kursu. Najmocniej drożał Caterpillar, producent ciężkiego sprzętu budowlanego. W pierwszej piątce znalazły się jeszcze dwa koncerny naftowe: Chevron i Exxon Mobil, a także „gwiazdy” IT: Microsoft i Cisco Systems.