Piątek w Pulsie: Vivendi nie chce internetowych spółek Elektrimu

Wiktor Krzyżanowski
opublikowano: 2001-08-31 08:26

Ważą się losy sieciowych spółek Elektrimu. Z nie potwierdzonych informacji wynika, że Vivendi nie chce w Elektrimie Telekomunikacja aktywów internetowych holdingu, dlatego planowana transakcja — wbrew zapowiedziom — nie obejmie tych podmiotów. Dla spółek zależnych Elektrimu Online oznaczać to może poważne trudności, chyba że zostaną szybko sprzedane.

W czwartek — choć rynek od rana tego oczekiwał, a kurs spółki z tego powodu rósł — nie doszło do podpisania umowy między Elektrimem a Vivendi w sprawie przejęcia przez Francuzów kontroli nad telekomunikacyjną częścią warszawskiego holdingu. Osoby zbliżone do transakcji podają trzy możliwe daty zakończenia rozmów: jeszcze w tym tygodniu, po 5 września, kiedy z urlopu wróci jeden z członków zarządu Elektrimu, lub dopiero w połowie września. Tymczasem z nieoficjalnych informacji wynika, że Francuzi nie są zainteresowani przejęciem Elektrimu Online, jako spółki z kiepskimi perspektywami wzrostu, a przy tym zbyt kosztownej dla całej grupy. W skład Elektrimu Online wchodzą trzy firmy internetowe: eCenter, CT Creative Team i Poland.com. Holding wstrzymał inwestycje w te spółki. Nie jest też wykluczone, że w tej sytuacji będzie chciał się ich pozbyć. Przypomnijmy, że zgodnie z porozumieniem między Vivendi a Elektrimem z 27 czerwca firmy te miały zostać wniesione do Elektrimu Telekomunikacja, nad którym kontrolę mają sprawować Francuzi.

— Elektrim od dłuższego czasu nie wywiązuje się z umowy inwestycyjnej, dlatego taki krok nie byłby dla nas zaskoczeniem — mówi Rafał Styczeń, członek rady nadzorczej eCenter i prezes Internet Investment Fund.

Twierdzi, że warszawski gigant nigdy nie był partnerem idealnym. Jego zdaniem, spółka może mieć problemy z bieżącym finansowaniem, jednak uda się jej przetrwać.

Gorsza jest sytuacja w Poland.com, portalu, który Elektrim przejął po długich perturbacjach za długi (spółka pożyczyła od holdingu około 20 mln zł). Elektrim ma 75 proc. udziałów w tym serwisie i najwyraźniej nie wie, co z nim zrobić. Według informatora zbliżonego do portalu, kilkakrotnie zmieniano strategię, a obecnie jest opracowywana nowa koncepcja rozwoju.

Więcej w piątkowym Pulsie Biznesu.