Dużych emocji inwestorzy mogą spodziewać się po publikacji danych makro. Dzisiejsza sesja upłynie również pod znakiem zapytania dynamicznie zmieniających się cen surowców. W centrum uwagi znajdować się będzie, mająca wpływ na każdy segment gospodarki, ropa naftowa.
Czwartkowe wydarzenia medialne w USA zdominował temat umowy zawartej pomiędzy USA i Polską. Emocje udzieliły się również inwestującym na rynku ropy. Notowany na NYMX surowiec, pod wpływem spekulacji zyskał ponad 5 proc przebijając barierę 120 USD za baryłkę.Wydaje się, że troska o stosunki pomiędzy USA a Rosją w dużym stopniu zadecydowała o przebiegu czwartkowej sesji za oceanem. Chociaż Nasdaq zamknął sesję na poziomie 2 380,38 pkt, po spadku o -0,36 proc., to DIJA zaświecił się na zielono zyskując 0,11 proc do 11 430,21 pkt.
Po 14 proc. spadku indeksu CRB od 3 lipca br. na rynku surowców ponownie obserwujemy trend rosnący. Wskaźnik, w którego skład wchodzi 19 towarów, zmierza do największej od 33 lat tygodniowej zwyżki. Tylko wczoraj urósł o ponad 3,7 proc. Na tym poziomie zaznaczył już 6,2 proc. skok w tym tygodniu - najwyższy od lipca 1975 roku! Nie bez wpływu na taki przebieg sytuacji ma rosnąca w siłę amerykańska waluta.
Inwestorzy będą bacznie przyglądać się kolejnym danym makro. W ciągu całej
sesji będzie ich sporo. Do najważniejszych należeć będzie odczyt rachunku
obrotów bierzących z eurolandu (czerwiec), zaprezentowany o godzinie 10. Po
kolejnych 30 minutach napłynie raport rewidujący dynamikę PKB Wielkiej Brytanii
za drugi kwartał. Dokładnie o godz. 11 pojawią się kolejne dane ze strefy euro.
Tym razem inwestorzy dowiedzą się jak kształtowały się w czerwcu zamówienia w
przemyśle europejskim. Trzy godziny poźniej poznamy sierpniową koniunkturę
gospodarczą Polski. Zwieńczeniem ostatniej w tym tygodniu sesji na GPW będzie
rozpoczynające się o 16 wystąpienia szefa Fedu – Bena Bernanke.