Raport o sytuacji na rynku pracy w maju „ustawił” przebieg ostatniej sesji tygodnia. Rozczarowanie faktem, że w gospodarce w ubiegłym miesiącu powstało najmniej miejsc pracy od września ubiegłego roku nie zostało złagodzone dobrymi danymi o aktywności sektora usług. Dominuje coraz bardziej przekonanie, że tempo wzrostu gospodarczego spada. Spadł indeks dolara. Wzrósł popyt na amerykańskie obligacje skarbowe, rentowność dwulatek zanotowała w piętek tegoroczne minimum. Zdrożało złoto (o 0,6 proc. do 1542 USD), staniała ropa (o 0,2 proc. do 100,22 USD). Spadła wartość indeksów 9 z 10 głównych segmentów S&P500. Jako jedyny minimalnie rósł indeks spółek z segmentu energii (0,03 proc.). Najmocniej spadały segmenty przemysłowy, materiałowy (po -1,3 proc.), consumer discretionary, IT (po -1,4 proc.) oraz usług telekomunikacyjnych (-1,65 proc.). Spadły kursy 444 spółek wchodzących w skład S&P500. Najmocnie, o ponad 11 proc. taniały akcje Newell Rubbermaid, który obniżył prognozę roczną. Z 30 blue chipów staniało 28. Jedynie Wal-Mart kończył sesję niewielkim wzrostem kursu dzięki ogłoszeniu zamiaru wykupu własnych akcji za kwotę 15 mld USD. Najmocniej taniały akcje koncernu medialnego Walt Disney, chemicznego giganta Dupont i koncernu aluminiowego Alcoa.
Piąty tydzień spadków
Trwa korekta rozpoczęta 29 kwietnia, kiedy indeksy osiągnęły tegoroczne maksima. Od tego czasu Dow Jones stracił 5,15 proc., S&P500 4,6 proc., a Nasdaq 4,9 proc. W piątek Dow Jones stracił 0,8 proc., S&P500 1,0 proc., a Nasdaq 1,5 proc. Przez tydzień indeksy straciły 2,3 proc. Dow Jones i S&P500 zaliczyły piąty spadkowy tydzień z rzędu. Indeksowi blue chipów nie zdarzyło się to od 2004 roku.