Pickpack zarządza ostatnią milą

opublikowano: 28-01-2021, 20:00

Klientami Pickpacka są już m.in. Hebe i Rossmann, a od tego roku także Allegro. Firma szuka już kolejnych. Zabiega też o inwestorów.

Pickpack, spółka technologiczna i dostawca przesyłek, pochwalił się najnowszym kontraktem – od stycznia 2021 r. (po wcześniejszych testach) obsługuje warszawskich klientów Allegro. Z punktu widzenia rozwijającej się spółki, to znacząca rekomendacja. A firma zdołała już rozbudować swoje portfolio klientów do ponad 700 podmiotów. Są wśród nich m.in. Hebe (dostawa w dwie godziny od chwili złożenia zamówienia online) i Rossmann. Około połowę stanowią małe i średnie przedsiębiorstwa handlowe.

Kolejny etap rozwoju
Kolejny etap rozwoju
Od 2021 r. Pickpack, zarządzany przez Filipa Kota, obsługuje warszawskich klientów Allegro. Firma działa także na innych rynkach i skupia się na rozwoju własnej technologii.
Marek Wiśniewski

Ostatnia mila

Pickpack specjalizuje się w tzw. dostawie ostatniej mili, czyli finalnym etapie - dostawach z magazynu podmiejskiego czy lokalnego zaplecza sklepu do klienta końcowego. Firma realizuje zlecenia w trybie „same-day delivery”, zapewniającym szybką dostawę i wybór czasu dostawy przez klientów spośród określonych przedziałów czasowych. By pójść o jeszcze jeden krok dalej, zaprzęgła technologię IT.

– Na etapie tzw. dostawy ostatniej mili kurierzy zazwyczaj sami organizują sobie pracę i ustalają kolejność dostarczania przesyłek. Nie wszyscy wysyłają odbiorcom powiadomienie, o której mogą się spodziewać wizyty. Klienci mają więc małe pole do dokładnego ustalenia odpowiadającego im czasu dostawy. Nie jest to winą kurierów, a braku odpowiednich narzędzi. System, który oferujemy w pełni automatycznie zarządza pracą kurierów i optymalizuje ją. Segreguje przesyłki z uwzględnieniem nie tylko adresu dostawy, ale także oczekiwanego przez klienta czasu dostawy – mówi Filip Kot, prezes Pickpacka.

Zapewnia, że w przypadku testowych 5 tys. przesyłek dostarczanych w ramach współpracy z Allegro ok. 96 proc. trafiło do adresatów w dokładnie wybranym przez nich dwugodzinnym przedziale czasowym.

W grudniu 2020 r. Pickpack miał do dyspozycji grupę ok. 100 kurierów, obecnie, ze względu na sezonowy spadek liczby dostaw, w zespole jest ich nieco mniej.

- Działamy głównie na terenie Warszawy, ale obecni jesteśmy także w Łodzi, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu i w Trójmieście. Wraz z rozwojem firmy będziemy powiększać zespół. Liczę, że już pod koniec 2021 r. będziemy współpracować z 500 kurierami – zapowiada Filip Kot.

Firma w najbliższym czasie planuje także wprowadzenie w swoje struktury inwestora – finansowego lub strategicznego. Rozpoczęła już wstępne rozmowy.

Na fali wzrostu

W 2020 r. Pickpack wypracował niecałe 3 mln zł netto przychodów. Jak zaznacza Filip Kot, na koniec 2021 r. firma chce powiększyć je trzykrotnie. Obecnie jest na etapie poszukiwania inwestora do serii A.

- COVID-19 zmienił podejście firm i klientów do e-commerce. Zwiększyła się skala zakupów robionych przez internet. Przedsiębiorcy dostrzegli tym samym, jak ważna jest nie tylko szybkość, ale też jakość dostaw, dzięki czemu klient otrzymuje paczkę dokładnie wtedy, kiedy tego oczekuje. Myślę też, że pandemia zmieni ponadto sposób postrzegania kurierów w przestrzeni miejskiej i uwypukli potrzebę dostosowania infrastruktury miejskiej do wymogów ich pracy – dodaje Filip Kot.

Z najnowszego badania Santander Consumer Banku wynika, że COVID-19, a co za nim idzie czasowe zamknięcie sklepów stacjonarnych w galeriach handlowych i obostrzenia w handlu, spowodował, że już co trzeci Polak (dokładnie 36 proc.) częściej niż wcześniej robi zakupy online.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane