Pięć razy naokoło globu

opublikowano: 18-09-2018, 22:00

Fileas Fogg, bohater powieści Juliusza Verne’a, potrzebował na okrążenie ziemi 80 dni. Polski kierowca ciężarówki potrzebuje… nieco ponad 40

Kierowca zatrudniony w polskiej firmie transportowej ma średnio 42 lata i rocznie przejeżdża 87 tys. km, czyli mógłby ponaddwukrotnie okrążyć ciężarówką Ziemię. Jednak rekordziści robią to nawet pięciokrotnie, pozostając w delegacji nawet 260 dni w roku.

Portret kierowcy. Raport „Kim jest kierowca w polskiej firmie transportowej?” Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców (OCRK) został opracowany na podstawie danych statystycznych i informacji za 2017 r., zebranych przez dział analiz i rozliczeń od 1239 kierowców w 2017 r. Wyniki badania nakreślają portret kierowcy zawodowego w Polsce.

— Postanowiliśmy zbadać, kim są kierowcy, których tak bardzo brakuje zarówno w polskiej, jak europejskiej branży transportowej. Przewoźnicy coraz głośniej mówią o trudnościach z zatrudnieniem i zatrzymaniem w pracy na dłużej profesjonalnej kadry. Praca w transporcie jest bowiem wymagająca, wiąże się z nią m.in. duża odpowiedzialność, długa rozłąka z rodziną, stres związany często ze skomplikowanymi przepisami w transporcie drogowym i wielogodzinna jazda za kółkiem. Według Komisji Europejskiej, wielu kierowców pracuje więcej niż 12 godzin dziennie, z czego ponad 60 proc. czasu stanowi jazda w trasie. Z naszych badań wynika, że branża mierzy się z dużym problemem, bo choć przybywa młodych osób o odpowiednich kwalifikacjach, to stanowią oni zdecydowaną mniejszość. Oznacza to, że deficyt kierowców nie tylko się utrzyma, ale także będzie się w przyszłości pogłębiał — mówi Kamil Wolański z OCRK.

Delegacje i urlopy. Badanie OCRK potwierdza, że kierowcy zatrudnieni w polskich firmach transportowych pokonują ekstremalnie długie trasy. Prawie 4 na 10 badanych przejeżdża rocznie od 51 do 100 tys. km, 18 proc. pokonuje do 150 tys. km, a 16 proc. od 150 do 200 tys. km. To tak jakby pięciokrotnie okrążyć Ziemię. Niewielka grupa rekordzistów (2 proc.) ma za sobą w roku powyżej 200 tys. km. Warto porównać te dane z średnim przebiegiem ciężarówek w Europie. Według organizacji Transport & Environment, jest to 130 tys. km rocznie.

Odzwierciedleniem tak długich dystansów jest średnia długość delegacji oraz urlop, który polscy kierowcy ciężarówek rzadko wykorzystują w całości. 3 na 10 badanych przebywa na urlopie zaledwie 1-10 dni w roku, a największa grupa kierowców (40 proc.) wybiera od 11 do 20 dni wolnych. Na wypoczynek przez 20- -26 dni pozwala sobie 14 proc. ankietowanych, taka sama grupa badanych decyduje się na dłuższe wolne od pracy.

Ile czasu potrzeba, by w ciągu roku objechać Ziemię pięć razy? Rekordziści w pojedynczej delegacji za granicą przebywają nawet 28 dni, a jednorazowy wyjazd zajmuje średnio ponad tydzień. Charakter i tryb pracy w tym zawodzie najbardziej jednak pokazują wszystkie zsumowane delegacje w ciągu roku. Kierowcy w trasie są łącznie od 192 do 294 dni rocznie. 42 proc. badanych od 241 do nawet 260 dni.

Milionowe braki. Wyniki ankiety potwierdzają także, że kierowcy w polskich firmach transportowych w większości są w średnim wieku. Ponad 6 na 10 badanych ma 31-50 lat, a ponad 17 proc. ukończyło 50. rok życia. Młodzi kierowcy mający 21-30 lat stanowią tylko 15 proc. badanych. Osoby o kwalifikacjach poszukiwanych w transporcie należą do jednej z najbardziej starzejących się grup zawodowych w całej Europie, a także w Stanach Zjednoczonych. Według raportu „International Transport Forum”, kierowcy mają średnio 40-60 lat, a do 2030 r. ich niedobór na tych rynkach sięgnie 6,4 mln osób.

Przeważająca większość (86 proc.) zatrudnionych w polskich firmach transportowych to Polacy. Przewoźnicy z niedoborem kierowców radzą sobie również poprzez zatrudnianie pracowników z zagranicy. Już obecnie 14 proc. szoferów to obcokrajowcy, głównie z Ukrainy. Liczba ta będzie zresztą sukcesywnie rosnąć, bowiem deficyt w tej grupie zawodowej stale się powiększa.

Z ogólnopolskiego badania Barometr zawodów z 2018 r. wynika, że w całym kraju nie ma województwa, w którym występowałaby nadwyżka osób o takich kwalifikacjach. Równowaga popytu w 2018 r. wystąpiła w zaledwie 6 powiatach. Według PwC w 2016 r. luka na rynku pracy wynosiła już około 100 tys. kierowców.

— Nasze badanie potwierdza, że kierowcy w Polsce starzeją się, a młodzi stanowią w tej profesji mniejszość. Poza wymagającymi warunkami pracy powodem takiej sytuacji jest także wysoki próg wejścia do zawodu, który zniechęca do zdobywania uprawnień. By nabyć potrzebne kwalifikacje, trzeba wydać kwotę, która sięga prawie 9 tys. zł. Branża wymaga dziś kompleksowych rozwiązań, pozwalających na zachowanie stabilnego rozwoju sektora transportowego, który w 2017 r. wygenerował 6 proc. PKB. Choć ta gałąź gospodarki w ostatnich latach notuje wzrost, to przewoźnicy mierzą się z problemem nie tylko braku rąk do pracy, ale także z coraz bardziej restrykcyjnymi regulacjami unijnymi — podsumowuje Kamil Wolański. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Pięć razy naokoło globu