Rynek napojów bezalkoholowych ma spore podstawy do rozkwitu — przekonuje KPMG w raporcie na temat tego rynku. Według prognoz Euromonitora, wydamy na nie w 2020 r. 24,6 mld zł, czyli o 13,5 proc. więcej niż w zeszłym.
— Mamy sporo do nadgonienia wobec Niemiec czy Wielkiej Brytanii, biorąc pod uwagę nie cały rynek, lecz wydatki i wolumeny przypadające na mieszkańca. Na napoje gazowane wydajemy nieco ponad jedną trzecią tego, co statystyczny Niemiec, a w energetykach, czyli najsilniej rosnącej przez ostatnie lata kategorii, jedną trzecią tego, co Brytyjczyk. W przypadku wody butelkowanej pijemy o 100 litrów mniej niż Hiszpan czy Włoch — mówi Andrzej Bernatek, partner w firmie doradczej KPMG. Głównym wyzwaniem dla producentów jest pogodzenie sprzecznych oczekiwań konsumentów. 52 proc. respondentów deklaruje, że przy wyborze napojów ważne jest dla nich zdrowie, ale jednocześnie 43 proc. ceni atrakcyjną cenę. Zazwyczaj te zdrowsze składniki są jednak droższe.
— Polskę od krajów zachodnich różni niski udział sprzedaży napojów w kanale HoReCa. U nas stanowi 8 proc., średnia zachodnioeuropejska to 18 proc. To szansa, ale również wyzwanie dla producentów, zwłaszcza, że żaden z trendów konsumenckich nie faworyzuje kupowania napojów w tym kanale sprzedaży — dodaje Piotr Grauer, dyrektor z KPMG. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę? Na produkcję soków nie z koncentratu.
— Pytanie, czy moda na nie się utrwali, czy przeminie. Klienci chcą pić zdrowo, deklarują patriotyzm gospodarczy, a te soki to przecież często mała lokalna produkcja z polskich owoców, więc ta podkategoria może wyrwać branżę sokowniczą z marazmu poprzednich lat — uważa Piotr Grauer. Sporo do powiedzenia będą mieć producenci napojów o obniżonej kaloryczności, słodzonych zamiennikami cukru.
— Z jednej strony Polacy oczekują zamienników, ale produkt light czy diet przez lata kojarzył się mężczyznom z dietą, czymś niewłaściwym i po tego typu napoje sięgały kobiety. Teraz się to zmienia — mówi Małgorzata Skonieczna, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej na Europę Centralną w PepsiCo.
— To jest też kwestia przyzwyczajenia do smaku słodzików — dodaje Iwona Jacaszek-Pruś, dyrektor ds. korporacyjnych w Coca-Cola HBC Polska. Przed producentami wody stoi wyzwanie w postaci coraz popularniejszej wody z kranu. — W ciągu dekady kranówka nie zagrozi wodzie butelkowanej i wzrost kategorii na poziomie 5-7 proc. rocznie jest pewny. Konsumenci widzą, co dostają z kranu, a kolor nierzadko zniechęca do spożycia. Oczywiście nie zawsze tak jest, ale wystarczająco często — przekonuje Leszek Rodak, dyrektor ds. handlu i marketingu w Polskiej Wodzie, do której należy Primavera. Według prognoz KPMG, na wodę butelkowaną wydamy w 2020 r. 6,3 mld zł wobec 4,9 mld zł w zeszłym roku. Sprzedaż napojów gazowanych ma urosnąć w tym czasie z 8,3 mld zł do 8,7 mld zł, soków, nektarów i napojów owocowych z 5,9 mld zł do 6,4 mld zł, a energetyków z 1,3 mld zł do 1,8 mld zł. © Ⓟ