Piękny prezes zapewnia zyski

Kto może zarabiać na urodzie? Modelki, aktorzy, hostessy oraz... prezesi, a nawet firmy, którymi kierują

Uroda pomaga w korporacyjnym życiu towarzyskim, wspinaniu się po drabinie kariery, ale także przynosi wymierne korzyści na parkiecie giełdowym. Prestiżowe amerykańskie czasopismo „The Atlantic” opisuje badania, które sugerują wpływ urody nie tylko na wynagrodzenie prezesów, ale także na wyniki prowadzonych przez nich firm.

Naukowcy z Uniwersytetu Wisconsin, przeprowadzając badania w naszym kraju, z pewnością zwróciliby uwagę na Izabellę Łukomską-Pyżalską, właścicielkę firmy deweloperskiej, a od 2011 r. prezeskę klubu piłkarskiego Warta Poznań. Była modelka przyciąga do drugoligowego klubu sporo kamer telewizyjnych i często nazywana jest „najpiękniejszą panią prezes”. [FOT. ARC]
Zobacz więcej

Naukowcy z Uniwersytetu Wisconsin, przeprowadzając badania w naszym kraju, z pewnością zwróciliby uwagę na Izabellę Łukomską-Pyżalską, właścicielkę firmy deweloperskiej, a od 2011 r. prezeskę klubu piłkarskiego Warta Poznań. Była modelka przyciąga do drugoligowego klubu sporo kamer telewizyjnych i często nazywana jest „najpiękniejszą panią prezes”. [FOT. ARC]

Joseph T. Halford i Scott H. C. Hsu z University of Wisconsin sprawdzili, jak wygląd prezesów firm notowanych na indeksie S&P 500 wpływa na giełdowe wyniki ich przedsiębiorstw. Koncerny, które miały prezesów z wysokim indeksem atrakcyjności twarzy, lepiej radziły sobie na Wall Street, szczególnie w pierwszych dniach ich pracy. „Piękni szefowie” zapewniali większy skok notowań akcji w porównaniu z ich mniej atrakcyjnymi rywalami.

Badacze zauważyli też, że giełdowe wyniki firm poprawiały się po telewizyjnych występach atrakcyjnych szefów, ale nie po cytowaniach w artykułach. Efekt „telewizyjnego obrazka”, który rządzi naszymi umysłami, robi więc swoje nie tylko w przypadku reklam produktów, ale także decyzji inwestycyjnych.

Naukowcy z Wisconsin podkreślają, że atrakcyjni menedżerowie otrzymująwyższe wynagrodzenia, ponieważ tworzą większą wartość dla akcjonariuszy poprzez lepszą sprawność negocjacyjną i widoczność. Halford i Hsu oceniali prezesów na podstawie geometrii twarzy, a konkretnie — poziomu jej symetryczności.

Ludzkie oczy postrzegają symetryczne twarze jako bardziej atrakcyjne. Jeśli stoisz już przed lustrem, to wróć do lektury tekstu. Nie warto irracjonalnie poddawać się kultowi piękna i tyranii krytycznych spojrzeń w lustro.

„The Atlantic” przypomina inne badania, które potwierdzają wprawdzie, że prezesi wyglądający na bardziej dojrzałych, są często postrzegani jako bardziej kompetentni, ale takie podejście może też prowadzić na manowce, bo nie świadczy w żaden sposób o tym, co jest w środku ich głów.

Ludzie o twarzach dzieci wykazują na przykład często cechy pozostające w opozycji do tego, co im się przypisuje. Bądźmy staromodni i podkreślajmy: nie liczy się tylko to, co na zewnątrz, ale przede wszystkim to, co w środku. Piękny prezes bez rozumu nie zapewni długotrwałego wzrostu, nawet jakby codziennie lądował w telewizyjnym studiu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Piękny prezes zapewnia zyski