Pierwsz oznaki hossy na rynku wina

Od początku roku przybywa sygnałów wskazujących na polepszenie sytuacji na rynku kolekcjonerskiego wina, ale zdaniem ekspertów, najważniejsza przesłanka pojawiła się dopiero w lutym. Całkowita wartość cen transakcyjnych i ofert z londyńskiej giełdy Liv-ex sięgnęła blisko 30 mln GBP. To absolutny rekord, dziewięć razy więcej niż w 2007 r., kiedy suma ofert kupujących i sprzedających wynosiła 3,3 mln GBP. Po raz pierwszy od lipca 2010 stosunek cen nabywców do stawek oferentów osiągnął 1:07 — a z historycznych obserwacji wynika, że za każdym razem, kiedy relacja przekraczała 0,5, można powoli przewidywać trend wzrostowy. Chociaż stosunek obu parametrów odwrócił się dopiero niedawno, to rosnący popyt był już wcześniej na tyle wyraźny, że zdążył przełożyć się na ceny 50 najbardziej poszukiwanych czerwonych win bordoskich — indeks Liv-ex Fine Wine 50, który bazuje na ich cenach transakcyjnych, wzrósł od początku roku o 2 proc. Aktywności na brytyjskiej platformie sprzyja ponadto osłabienie funta względem euro i dolara, które zdecydowanie zwiększyło opłacalność transakcji inwestorów z wielu krajów. Na giełdzie Liv-ex trudno jednak uświadczyć kolekcjonerów, handlują na niej pośrednicy, obracając skrzynkami wina. Kolekcjonerzy wolą aukcje i obrót butelkami. W ofercie domów aukcyjnych można też znaleźć wina bardzo stare, a więc rzadkie, natomiast zadaniem indeksów londyńskiej platformy jest wskazywanie roczników, którymi w poszczególnych kategoriach handluje się na tyle często, żeby wskaźniki były miarodajne. Największy udział mają w tym obrocie wina bordoskie, bo z aktualnych danych wynika, że pod względem wartości stanowią ponad 75 proc. Drugie miejsce przypada winom z Burgundii, ale ich udział nie wynosi nawet 9 proc., a trzecie tym z Szampanii, których sprzedaż to niespełna 4 proc. obrotu. Bez względu na pochodzenie na giełdzie ustalane są ceny tylko tych win, które uznaje się za kolekcjonerskie — w ostatnim tygodniu widać to było nawet wyraźniej, bo liczba sprzedanych skrzynek nieznacznie zmalała, ale obrót zwiększył wartość, wskazując na zainteresowanie winami z wyższymi cenami. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pierwsz oznaki hossy na rynku wina