Jeszcze niedawno rządowi urzędnicy zachęcali przewoźników drogowych do przejścia z systemu opłat elektronicznych viaToll, na nowy e-Toll, wprowadzając 30-procentową promocję. Od przyszłego roku planowana jest natomiast podwyżka stawek e-myta. Obwieszczenie z nowymi tabelami opłat podpisał niedawno Rafał Weber, wiceminister infrastruktury. Przewiduje ono pierwszą podwyżkę stawek e-myta od czasu wdrożenia w Polsce systemu opłat elektronicznych w lipcu 2011 r.
System opłat premiuje ekopojazdy
Drożej zapłacą właściciele ciężarówek i autobusów. Firmy mające ciężarówki o masie 3,5-12 ton i klasie emisji EURO V zapłacą 21 gr za km za przejazd autostradą czy drogą ekspresową. To o 1 gr więcej, niż przewidziano w dotychczas obowiązujących tabelach myta. Użytkownicy samochodów o niższej klasie emisji za przejazd autostradą lub ciężarówką auta o masie do 12 ton i normie EURO II zapłacą 42 gr/km, a EURO IV – 30 gr/km. To 2 gr/km więcej niż dotychczas. Podobny jak w przypadku ciężarówek wzrost stawek przewidziany jest dla autobusów dalekobieżnych kursujących drogami krajowymi.
- Same podwyżki opłat za przejazd nie są duże, ale to kolejny element – po podwyżkach cen paliw, wynagrodzeń itp. – podnoszący koszty funkcjonowania przewoźników – mówi Andrzej Szymański, dyrektor zarządzający firmy Dartom.

Nowe drogi są darmowe. Na razie
Opłaty będą bardziej dotkliwe, kiedy system e-myta zostanie rozszerzony i będzie obowiązywał na świeżo zbudowanych drogach. Obecnie działa na 3,6 tys. km tras. Od czterech lat siatka dróg objętych opłatami za przejazd nie była rozszerzana. Rząd jednak przymierza się do włączenia w e-Toll nowych odcinków. Gotowych może być nawet niemal 1,5 tys. km dróg. Dzięki temu mogą wzrosnąć wpływy do Krajowego Funduszu Drogowego, z którego finansowane są inwestycje Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Dotychczas jednym z głównych źródeł ich finansowania były fundusze unijne. W rozpoczynającej się w tym roku unijnej perspektywie dofinansowanie dróg ma być jednak niższe niż z latach ubiegłych, więc tym bardziej istotne będzie pozyskanie kapitału z e-myta.
Zanim jednak rząd zdecyduje się wprowadzić opłaty na nowych odcinkach dróg, musi usprawnić działanie e-Tolla. W pierwszych tygodniach sprawiał on kierowcom i przewoźnikom wiele kłopotów, a wpływy z opłat odbiegały od założeń. Obecnie przedsiębiorcy twierdzą, że działa już nieco lepiej, ale faktycznie ocenić będzie można go dopiero, kiedy wpłaty za przejazd zostaną w pełni rozliczone, czyli na początku przyszłego roku.