Pierwsza porażka ministra Gowina

opublikowano: 09-01-2013, 00:00

Minister sprawiedliwości zrezygnował z wycięcia zbędnych przepisów karnych dla biznesu. Oficjalnie resort zaprzecza

Rezygnacja z reformy prawa karnego gospodarczego byłaby pierwszą legislacyjną porażką Jarosława Gowina na stanowisku szefa resortu sprawiedliwości. O ile walczy jak lew o ułatwienia dostępu do zawodów (projekt w Sejmie) czy likwidację najmniejszych sądów (rozporządzenie weszło w życie), o tyle po lawinie krytyki stracił zapał do tzw. depenalizacji, czyli ustawy o ograniczaniu prawa karnego w obrocie gospodarczym. Zamiast błędne propozycje poprawić, co obiecywał, machnął na projekt ręką. Takie informacje płyną z Prokuratury Generalnej (PG).

— Nie będziemy wydawać opinii o projekcie założeń ustawy o ograniczaniu prawa karnego w obrocie gospodarczym, ponieważ otrzymaliśmy z Ministerstwa Sprawiedliwości informację, że prace nad tym projektem zostały bezterminowo zawieszone. Nasza opinia w tej sprawie jest więc bezprzedmiotowa — mówi „PB” Maciej Kujawski, prokurator z Prokuratury Generalnej.

Dżin z powrotem w butelce

Minister sprawiedliwości chciał powykreślać niepotrzebne przepisy karne dotyczące działalności gospodarczej, rozproszone w wielu ustawach i dublujące się z kodeksem karnym. W marcu ubiegłego roku przedstawił projekt wycięcia przepisów o karach m.in. za łamanie tajemnicy bankowej (obecnie do 3 lat więzienia i grzywna do 1 mln zł) i skarbowej (do 5 lat wiezienia), podawanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych ludzi władzy (do 5 lat więzienia). Projekt zawierał około 100 liberalnych zmian (przykłady w ramce).

Problem w tym, że resort popełnił kardynalne błędy. Projekt zmasakrowały inne resorty oraz wiele instytucji państwowych i pozarządowych. Zarzucono mu, że przyniesie efekt odwrotny do zamierzonego — zniesienie karalności wielu czynów zabronionych ułatwi życie przestępcom. Pomysł skreślenia przepisu o karach za łamanie tajemnicy bankowej skrytykowały m.in. Związek Banków Polskich, Narodowy Bank Polski i Ministerstwo Finansów. Instytucje te stwierdziły, że brak kar za łamanie tajemnicy bankowej uderzyłby w bezpieczeństwo pieniędzy trzymanych w bankach oraz zniszczył wiarygodność sektora finansowego. Pomysłowi zniesienia kar za łamanie tajemnicy skarbowej sprzeciwiły się m.in. resort finansów, eksperci podatkowi oraz związkowcy skarbówki. Lawina krytyki spadła na MS za propozycję wykreślenia przepisu o karach za podawanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych osób pełniących kierownicze funkcje w państwie (ministrowie, posłowie, senatorowie). CBA, MF oraz NIK zaalarmowały, że ten pomysł może zburzyć system walki z korupcją władzy. Do projektu napłynęło ponad 200 opinii. Zdecydowana większość zawierała ostrą krytykę. Co dziwne, od 16 marca 2012 r. (początek konsultacji) do dziś nie pojawiła się najważniejsza opinia, czyli stanowisko prokuratora generalnego. W ciągu ostatnich 9 miesięcy wielokrotnie pytaliśmy o to biuro prasowe PG. Za każdym razem słyszeliśmy: pracujemy. Już nie pracują.

— Z jednej strony, decyzja o zawieszeniu prac nad tym kontrowersyjnym projektem może być na rękę szefowi prokuratury Andrzejowi Seremetowi, który z wydaniem opinii zwleka od marca 2012 r.

Z drugiej strony minister Gowin, rezygnując z bardzo złego projektu, uniknął opinii szefa prokuratury, która zapewne byłaby miażdżąca. Prędzej czy później minister i tak musiałby wyrzucić ten projekt do kosza. Po aferze Amber Gold rząd absolutnie nie zgodziłby się na znoszenie karalności przestępstw gospodarczych — mówi proszący o anonimowość prokurator.

Wykuwają projekt w znoju

Co ciekawe, Ministerstwo Sprawiedliwości (MS) zaprzecza, że schowało projekt do szuflady.

— Prace nie zostały zawieszone, więc nie przekazywaliśmy takiej informacji Prokuraturze Generalnej. MS pracuje obecnie nad nową wersją założeń do tego projektu — twierdzi Patrycja Loose, rzeczniczka resortu.

Sęk w tym, że rzeczniczka ministra Gowina powtarza to od wiosny 2012 r., kiedy opisaliśmy na łamach „PB” bardzo krytyczne opinie o jego depenalizacyjnych pomysłach. Kierownictwo resortu zapewniało w czerwcu ubiegłego roku, że poprawi projekt. Do dziś MS nie przedstawiło nowej jego wersji.

— Prawo karne gospodarcze należy uporządkować. Niech MS nie rezygnuje z tej reformy. Środowiska przedsiębiorców są otwarte na współpracę. Jestem gotów być gospodarzem takiej debaty — mówi Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP.

Pomysły resortu

Ministerstwo Sprawiedliwości proponowało skreślenie przepisów o karach m.in. za: złamanie tajemnicy bankowej i skarbowej, podawanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych osób pełniących kierownicze funkcje w państwie, niezgłoszenie wniosku o upadłość spółki, prowadzenie działalności bankowej bez zezwolenia, ukrywanie majątku przed syndykiem, ujawnianie tajemnic przedsiębiorstw, utrudnianie kontroli rynku kapitałowego, bezprawne emitowanie obligacji, prowadzenie sprzedaży lawinowej, wprowadzanie konsumentów, błąd co do składu i jakości towarów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu