Pierwsza runda wygrana

Jarosław Królak
15-06-2005, 00:00

Sejmowa komisja nie poparła pomysłu odwołania szefa resortu finansów. Opozycja nie daje za wygraną.

Mirosław Gronicki, minister finansów, może spać spokojniej. Zmniejsza się zagrożenie, że będzie musiał odejść ze stanowiska. Posłowie sejmowej komisji finansów nie poparli wczoraj wniosku LPR o wotum nieufności dla niego.

Patrzą na ręce...

Na początku posiedzenia komisji minister poinformował, że w środę podpisze rozporządzenie wycofujące decyzję o podwyżce stawek akcyzy na gaz i oleje opałowe (miała wejść w życie 1 sierpnia). Posłowie mu jednak nie uwierzyli. Głosowanie nad uchwałami wzywającymi premiera do rezygnacji z podwyżki przesunęli do czasu uzyskania podpisu ministra. Ma to się stać dziś. Zapowiedzieli też, że zrobią wszystko, by Sejm uchwalił nowelizację ustawy o akcyzie, zamrażającą na obecnym poziomie stawki podatku na oleje opałowe i gaz płynny.

— To zabezpieczenie na wypadek, gdyby w czasie wakacji sejmowych ministrowi przyszło do głowy powrócić do pomysłu podwyżki — wyjaśnia Anna Filek, posłanka SLD.

W trakcie dyskusji nad uchwałami w sprawie wotum nieufności wobec szefa resortu finansów Gabriela Masłowska z LPR zarzuciła mu nie tylko zamieszanie z akcyzą na oleje, ale także lansowanie wejścia Polski do strefy euro. Zdaniem LPR, doprowadzi to do utraty niezależności monetarnej kraju.

...i liczą szable

Podczas głosowania w sprawie wotum nieufności za ministrem stanęło 17 posłów komisji, jego odwołania żądało siedmiu, trzech wstrzymało się od głosu. Nie oznacza to jednak, że Mirosław Gronicki na pewno ocali posadę w piątkowym głosowaniu. Uchwalenie wotum nieufności jest nadal prawdopodobne. Ministra bronić będą SLD, SdPl i zapewne UP. Za jego odejściem zagłosują: PO, PiS, Samoobrona, LPR i PSL, czyli praktycznie cała opozycja.

— Poprzemy wniosek o wotum nieufności — deklaruje Adam Szejfeld, poseł PO.

To samo mówią Wojciech Jasiński z PiS oraz Eugeniusz Kłopotek, poseł PSL. Samoobrona i LPR są zaś autorami wniosku.

Do odwołania ministra potrzebna jest bezwzględna większość, czyli 231 posłów. Jego przeciwnicy mają 193 głosy, obrońcy — tyle samo. Języczkiem u wagi będą posłowie niezrzeszeni oraz tzw. sejmowy plankton.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pierwsza runda wygrana