Najnowsze dane Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) o rynku bancassurance nie pozostawiają złudzeń. Tak źle sprzedaż polis w bankach nie szła chyba nigdy. W pierwszej połowie tego roku banki sprzedały polisy o łącznej wartości ponad 6 mld zł. Na pierwszy rzut oka liczba robi wrażenie, trzeba jednak pamiętać, że w pierwszej połowie 2012 r. było to aż 12 mld zł.
— Rynek bancassurance co roku traci ponad 1 mld zł składki. W segmencie życiowym ten proces będzie kontynuowany — ocenia Agnieszka Gocałek, dyrektor biura bancassurance i programów partnerstwa strategicznego w PZU. Jej zdaniem, nadal bardzo wysoki udział w sprzedaży polis w bankach mają produkty inwestycyjne.
W segmencie życiowym przynoszą ponad 70 proc. składki. Za kryzysem w bancassurance kryje się spadek ich sprzedaży. W 2012 r. stanowiły one 90 proc. wartego 11,5 mld rynku życiowego bancassurance. Tak gwałtowny spadek to efekt wzrostu ochrony prawnej klientów. W kwietniu weszła w życie przygotowana przez Komisję Nadzoru Finansowego rekomendacja U, która wprowadziła restrykcyjne zasady sprzedaży polis przez banki. Od stycznia zaś będzie obowiązywała nowa ustawa o działalności ubezpieczeniowej, która jeszcze mocniej przykręci śrubę. To nie koniec, bo nadzór szykuje dwie nowe regulacje. Jedna z nich: wytyczne w sprawie badania adekwatności produktu, będzie dotyczyć przede wszystkim polis życiowych.
— Ubezpieczyciel będzie musiał zbadać, czy klient rzeczywiście potrzebuje polisy inwestycyjnej i rozumie ryzyko z nią związane — mówi Paweł Sawicki, dyrektor departamentu licencji ubezpieczeniowych i emerytalnych w KNF. Nie oznacza to jednak, że ubezpieczyciele już skreślili rynek bancassuance. Andrzej Maciążek, wiceprezes PIU, uważa, że atmosfera na tym rynku jest obecnie o wiele lepsza niż rok czy dwa lata temu.
— Niepewność związana z nowymi regulacjami nie sprzyjała prowadzeniu biznesu — podkreśla Andrzej Maciążek. Zgadza się z nim Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich, który wręcz twierdzi, że ten rok jest przełomowy dla rynku bancassurance. Świadczą o tym działania banków, które już przestawiły się ze sprzedaży polis w modelu grupowym na model agencyjny. Efektem są starania o pozyskanie nowych klientów na ubezpieczenia majątkowe, dodawane do kredytów.
Chodzi zwłaszcza o ubezpieczenia nieruchomości. W pierwszej połowie roku dały one blisko połowę z 1 mld zł składki wypracowanej przez banki. Trzy lata temu ich sprzedaż stanowiła mniej niż 30 proc. bancassurance majątkowego. Wyraźnie rośnie także sprzedaż polis wypadkowych oraz OC.
— Sprzedaż polis majątkowych będzie odgrywała coraz większą rolę na rynku bancassurance. Banki i ubezpieczyciele pracują obecnie nad nowymi produktami majątkowymi, które niedługo zostaną wprowadzone do oferty — mówi Agnieszka Gocałek. Jej zdaniem, jedynym ograniczeniem wzrostu w tym obszarze będzie sprzedaż przez banki nowych kredytów. © Ⓟ