Eksporterzy z całej Unii, w tym z Polski, uniknęli strat mogących przewyższyć 1 mld EUR w eksporcie zwierząt, mięsa i mleka do Rosji.
Unia Europejska porozumiała się z Rosją w sprawie wprowadzenia jednolitych certyfikatów weterynaryjnych.
— Pozwolą one Unii bez zakłóceń eksportować żywe zwierzęta i produkty zwierzęce od 1 października — zapewniła wczoraj Komisja Europejska.
Przyznała jednak, że nie zwalnia to producentów chcących eksportować do Rosji z obowiązku spełnienia przez nią wymogów weterynaryjnych. Porozumienie wynegocjowane w sierpniu przez ekspertów obu stron zostało w czwartek potwierdzone przez komisarza UE ds. ochrony zdrowia i konsumentów Davida Byrne’a, holenderskiego ministra rolnictwa Ceesa Veermana (Holandia przewodniczy w tym półroczu UE) i jego rosyjskiego odpowiednika Aleksieja Gordiejewa.
— Rosja wprowadzi zestaw jednolitych certyfikatów weterynaryjnych, które będą stosowane przez wszystkie państwa członkowskie w eksporcie do tego kraju. Te nowe certyfikaty będą stosowane od 1 października, a dotychczasowe będą stopniowo wycofywane do końca roku — czytamy w komunikacie KE.
Moskwa zobowiązała się, że do końca grudnia będzie uznawać dotychczasowe certyfikaty wydawane przez poszczególne państwa Unii.
— Jestem zadowolony z przełomu, do którego doszło w rozmowach z Rosją. Odeszliśmy daleko do przodu w stosunku do czerwcowych zaburzeń w handlu. Droga stoi otworem dla nieprzerwanego handlu uprawnionymi i bezpiecznymi artykułami żywnościowymi z Unii do Rosji. Uratowano eksport o wartości ponad 1 mld EUR rocznie — oświadczył komisarz Byrne.
Uzgodnienia nie mają nic wspólnego z licencjami eksportowymi, które muszą posiadać zakłady zainteresowane eksportem do Rosji. Na razie uzyskało je 19 zakładów mięsnych z Polski.
Złagodzenie przepisów ma ochronić Rosję i UE przed powtórką kryzysu z pierwszych dni czerwca.
Wówczas Rosjanie zaczęli zatrzymywać mięso pochodzące z nowych i niektórych starych państw członkowskich UE.