Pierwsze medale last minute

Jacek ZalewskiJacek Zalewski
opublikowano: 2024-07-25 20:00

Igrzyska XXXIII Olimpiady w Paryżu rozpoczynają się 26 lipca wieczorem, chociaż niektóre dyscypliny musiały wystartować już wcześniej, głównie długie turnieje w grach zespołowych. Promocyjnym lejtmotywem globalnej zbiórki nad Sekwaną jest nawiązywanie do 100. rocznicy paryskich Igrzysk VIII Olimpiady z 1924 r.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Taki sam jubileusz obchodzi Polska, która właśnie w 1924 r. olimpijsko zadebiutowała. Koniecznie trzeba pamiętać, że ekipa młodej Rzeczypospolitej Polskiej przygotowywała się w 1920 r. do udziału w Igrzyskach VII Olimpiady w belgijskiej Antwerpii, ale w lipcu tegoż roku Polski Komitet Igrzysk Olimpijskich (przekształcony w 1925 r. w Polski Komitet Olimpijski) ze względu na ofensywę bolszewicką odwołał udział i skierował sportowców na front, przy czym biało-czerwona flaga oficjalnie w Antwerpii zaistniała.

Dopiero w 1924 r. nasze państwo wreszcie mogło normalnie wystawić olimpijską reprezentację. Trzeba jednak sprostować powszechnie krążący błąd, że debiut nastąpił w Paryżu. Było to wcześniej w Chamonix u stóp Mont Blanc, gdzie od 25 stycznia do 5 lutego 1924 r. odbył się Międzynarodowy Tydzień Sportów Zimowych. Wystartowała skromna ekipa 11-osobowa, która zresztą z powodu spóźnienia się pociągu nie uczestniczyła w otwarciu i biało-czerwoną awaryjnie dzierżył już tam obecny… dziennikarz. Śnieżno-lodowa przedmowa Paryża okazała się sukcesem i Międzynarodowy Komitet Olimpijski w 1925 r. wstecznie przemianował eksperymentalny tydzień na I Zimowe Igrzyska Olimpijskie oraz przyznał medale. Nie zdobyliśmy żadnego miejsca na podium, zresztą przed letnim Paryżem 1924 i tak nikt sobie nie wyobrażał, że za Chamonix w ogóle należą się laury olimpijskie.

Igrzyska VIII Olimpiady w Paryżu zostały bardzo rozciągnięte w czasie - od 4 maja do 27 lipca 1924 r. Wystartowało 3092 sportowców. Wiek temu formuła organizacyjna była zupełnie inna niż obecnie, paradoksalnie… korzystniejsza dla kibiców, ponieważ ważne zawody się nie nakładały. Polska wysłała partiami, oczywiście pociągiem, reprezentację liczącą w sumie 81 sportowców. Instytucja sponsorów nie istniała, większość pieniędzy na wyjazd pochodziła ze zbiórek publicznych. Wystartowaliśmy w 10 dyscyplinach, ale przez 2,5 miesiąca nikomu nie udało się zdobyć tak wymarzonego i oczekiwanego przez naród medalu. Zawiedzeni kibice trzymali się jednak z desperacją nadziei do ostatniego dnia, czyli do kończącej Paryż 1924 niedzieli, 27 lipca…

Tegoż upalnego dnia mniej więcej w tym samym czasie odbywały się finały w dwóch dyscyplinach z udziałem Polaków. Patrząc na plan aglomeracji Paryża – w prawym górnym rogu na głównym stadionie w Colombes wystartowali jeźdźcy, natomiast w prawym dolnym rogu na obrzeżach metropolii w lasku Vincennes rywalizowali na welodromie kolarze. Nasza czwórka Józef Lange, Jan Łazarski, Tomasz Stankiewicz i Franciszek Szymczyk w wyścigu na 4 km sensacyjnie pokonała w półfinale Francuzów, co już gwarantowało srebro. Polacy wystartowali z wiarą, że nie sprzedadzą łatwo swojej skóry, chociaż nastroje w drużynie nie rokowały zbyt dużych nadziei. We Francji co drugi robotnik posiadał wtedy rower, zatem kolarstwo miało naturalne silne podstawy. Francuscy kibice długo nie mogli pogodzić się z klęską. W finale doskonali Włosi byli już poza naszym zasięgiem, ale sukces i tak okazał się historyczny – wieści z Paryża pokrzepiły polskie serca i wywołały entuzjazm.

Na odległym o ponad 20 km stadionie Colombes przeprowadzano konkurs hippiczny, będący efektownym finałem igrzysk. Polscy kawalerzyści wojskowi zaliczali się do światowej czołówki, mimo iż konie posiadali przeciętne – zwyczajne użytkowe, pracą jeźdźców doprowadzone do poziomu olimpijskiego. Niestety, w finałowym ciężkim konkursie zebrali wiele punktów karnych. Znakomicie poradził sobie jedynie rotmistrz Adam Królikiewicz na Pikadorze, który zdobył brązowy medal, dosłownie o włos od srebrnego.

Latami toczył się spór, kto 27 lipca 1924 r. wcześniej wywalczył olimpijskie trofeum. Zawody rozgrywano prawie równocześnie w dwóch odległych miejscach, ale Polski Komitet Olimpijski ostatecznie rozstrzygnął, że szybsi byli kolarze – wieść o ich sensacyjnym wygraniu półfinału została ogłoszona przez megafony w Colombes, gdy konkurs jeździecki jeszcze trwał. Organizacyjny chaos czy może złośliwość gospodarzy spowodowały jednak, że kolarze odebrali swoje srebrne medale później niż Adam Królikiewicz brąz. Na pewno jednak wszystko to zdarzyło się 27 lipca – czyli 100. rocznica wypada w sobotę – w olimpijskiej formule last minute.

W tych dniach odwiedziłem obie paryskie areny, na których Polacy zdobyli wiek temu historyczne medale. Przez lata były one przebudowywane, ale przeznaczenie się nie zmieniło. Stadion Yves-du-Manoir w Colombes, czyli główna arena Igrzysk VIII Olimpiady Paryż 1924, obecnie ma rangę już tylko dzielnicową – ale został zakwalifikowany do Igrzysk XXXIII Olimpiady. Organizatorzy epizodycznie nadbudowali trybuny i zlokalizowali na nim oba turnieje, męski i kobiecy, hokeja na trawie. Dzięki temu Colombes przechodzi do historii jako podwójna arena olimpijska. Niestety, całkiem już na uboczu znalazł się welodrom w Vincennes, którego patronem od 1987 r. jest legendarny kolarz Jacques Anquetil. Prowincjonalny obiekt funkcjonuje, ale wielki sport już do lasku nie dociera, a przecież był czas, że kończył się tam wyścig Tour de France. W ogóle to przecież główny obiekt całkiem już zapomnianych, archaicznych Igrzysk II Olimpiady Paryż 1900. Welodrom jest sportowym zabytkiem, jedynym na świecie torem kolarskim z ciągłego żelbetu bez spoin, zaś trybuny z końca XIX wieku ma zbudowane według modelu Gustawa Eiffela. Szkoda, że organizatorzy obecnie nie zlokalizowali na środku welodromu w Vincennes choćby tylko symbolicznie jakichś spotkań rugby 7-osobowego, ponieważ wtedy stałby się jedynym na świecie obiektem aż trzech igrzysk – 1900, 1924 i 2024. Nam pozostaje satysfakcja, że właśnie na nim sportowcy Polski wiek temu zdobyli pierwszy olimpijski medal.