Pojazd napędzany ludzkimi odchodami powstał w Wielkiej Brytanii. Konstruktorzy chwalą się, że wóz ten - w przeciwieństwie do innych aut jeżdżących na biopaliwach - nie traci nic ze swojej wydajności i ma takie same osiągnięcia, jak "benzyniaki" tej samej marki.

Bio-Bug - bo tak nazywa się owo cudo techniki - to w rzeczywistości dobrze znany z naszych dróg Volkswagen Beetle. Jego maksymalna prędkości wynosi 183 km/h. Gdy zabraknie ekopaliwa z kanalizacji, do baku można wlać tradycyjnej benzyny.
Wszystko pięknie, ale ciekawe, jak pachną spaliny z tego superekologicznego wozu. Być może przekonamy się o tym już wkrótce, na ulicach polskich miast. Bo pomysłodawcy "gównianej" bryki liczą na masową produkcję.