Miasto chce włączyć do pomorskiej strefy ekonomicznej 3 ha i wydać 10 mln zł na uzbrojenie.
Kolejne miasto doceniło specjalne strefy jako sposób na ściągnięcie inwestycji.
— Rada miasta przegłosowała uchwałę o współpracy z Pomorską Specjalną Strefą Ekonomiczną. Chcielibyśmy włączyć do strefy 23 ha, które podzieliliśmy na różnej wielkości działki — mówi Piotr Głowski, prezydent Piły.
— Ten teren przeszedł do II etapu konkursu Grunt na Medal, ale nie znalazł się wśród 16 najlepszych w Polsce — dodaje Joanna Wolff z Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.
Miasto nie poprzestanie na włączeniu gruntu do strefy, co daje inwestorom zwolnienia podatkowe.
— Mamy ambitny plan, żeby dodatkowo uzbroić ten teren. Dziś media znajdują się w odległości kilkuset metrów od działek. Chcemy je doprowadzić do granic działek. Przeznaczymy na to 10 mln zł. Te inwestycje rozpoczniemy jeszcze w bieżącym, a zakończymy w przyszłym roku — przewiduje prezydent Piły.
Wejście do strefy ekonomicznej to kwestia kilku lub nawet kilkunastu miesięcy.
W przyszłości władze miasta chcą włączyć do strefy jeszcze 70 ha. Te tereny będą rekultywowane w przyszłym roku. Miejsce pod inwestycje na pewno się przyda. Jeden z lokalnych przedsiębiorców już rozważa budowę zakładu w strefie. Z informacji "PB" wynika też, że w pobliżu strefowej działki ulokuje się firma logistyczna Raben.
Władze Piły mogły wybrać, z którą strefą rozpoczną współpracę. Pod uwagę brały pięć, jedną odrzuciły ze względu na odległość. Miasto postawiło na strefę pomorską m.in. ze względu na wysokość prowizji pobieranych od samorządu i inwestorów.