PiLab jest bardziej amerykański

Spółka z technologią do wyłuskiwania danych ma patent w USA, a tamtejszy guru analityki został wiceprezesem i będzie udziałowcem.

PiLab, notowana na New- Connect wrocławska spółka, której technologia umożliwia dostęp do rozproszonych danych w kilkanaście dni, podczas gdy rynkowy standard to miesiące lub nawet lata, śni swój amerykański sen. Firma już w 2015 r. oferowała licencje bankom, w ubiegłym roku weszła na polski rynek ubezpieczeniowy, m.in. z produktem do wyłapywania oszustów z polisolokat, a teraz może pochwalić się sukcesami na najbardziej konkurencyjnym rynku — w USA.

Członkowie zarządu PiLabu:
Zobacz więcej

Członkowie zarządu PiLabu:

Krystian Piećko, założyciel spółki, Paweł Wieczyński, prezes i Sergiusz Borysławski, realizują zapowiedzianą strategię krok po kroku – teraz przyszedł czas na USA. ARC

Dwa w jednym

W ubiegłym tygodniu spółka otrzymała amerykański patent na swoją technologię, drugi, po europejskim. Niewiele polskich firm decyduje się na ten krok, ale międzynarodowe koncerny zwykle zabezpieczają swoje rozwiązania w ten sposób. W USA daje to także pewność, że spółka nie narusza praw patentowych innych technologii, co ułatwi PiLabowi sprzedaż za oceanem.

W połowie wakacji DataWalk, amerykańska spółka PiLabu, rozpoczęła w USA pierwszy projekt — dla firmy z listy Fortune 100. Umożliwi to weryfikację systemu. 1 września do zarządu Data- Walk — na stanowisko wiceprezesa ds. sprzedaży i szefa analityki — wszedł Chris Westphal, który zadeklarował, że kupi 25 tys. akcji PiLabu, czyli mniej niż 1 proc. walorów wycenianych obecnie po około 31 zł za sztukę. Początkowo pełnił w DataWalk rolę konsultanta i eksperta.

— To legenda amerykańskiego świata analitycznego — podkreśla Sergiusz Borysławski z zarządu PiLabu. Chris Westphal jest przedsiębiorcą i naukowcem w dziedzinie analityki, autorem kilku książek o data mining czy wizualizacji danych. Był współzałożycielem i prezesem Visual Analytics, która współpracowała m.in. z Departamentem Obrony USA, agencjami cywilnymi, międzynarodowymi służbami wywiadu finansowego i dużymi korporacjami, a w 2013 r. została przejęta przez Raytheon.

Trzeci krok

— Nasz kolejny krok w USA to premiera produktu — odbędzie się w 2018 r. Będzie to oficjalne rozpoczęcie sprzedaży. Zakończymy wtedy drugi etap rozwoju i przejdziemy do trzeciego: rozwoju amerykańskiego biznesu. Odkryliśmy niszę: rynek analizy powiązań, wart rocznie 10-20 mld USD, na którym elementy naszej technologii zapewniają nam przewagę — mówi Sergiusz Borysławski.

Dwa lata temu udało się firmie zebrać od udziałowców 21,15 mln zł, choć planowała 15 mln zł. W rozwój PiLabu zaangażowali się m.in. Kirk Bradley, jeden z pierwszych członków zespołu Oracle’a, Gabor Gotthard, współtwórca 3PAR, która została przejęta za 2,4 mld USD przez HP czy Andrzej Frys, założyciel wrocławskiej Tety (obecnie Unit4), którą sprzedał z zyskiem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / PiLab jest bardziej amerykański