Pilarczyk: Okres ochronny dla dorsza to wynik kompromisu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 19-05-2005, 14:28

Zgoda na 4,5 miesięczny okres ochronny na połowy dorsza dla polskich rybaków jest wynikiem kompromisu między Polską a Komisją Europejską, która postulowała znacznie większą ochronę zasobów dorszy na Bałtyku - poinformował w czwartek wiceminister rolnictwa Jerzy Pilarczyk.

Zgoda na 4,5 miesięczny okres ochronny na połowy dorsza dla polskich rybaków jest wynikiem kompromisu między Polską a Komisją Europejską, która postulowała znacznie większą ochronę zasobów dorszy na Bałtyku - poinformował w czwartek wiceminister rolnictwa Jerzy Pilarczyk.

W odpowiedzi na pytania posłów z Ligi Polskich Rodzin Pilarczyk wyjaśnił, że z badań Międzynarodowej Rady Badań Morza, która prezentuje od szeregu lat badania zasobów ryb Komisji Europejskiej wynika, że w Bałtyku są dwa odrębne stada dorszy - zachodnie i wschodnie. Stada te charakteryzują się innymi parametrami biologicznymi, dynamiką rozwoju i produktywnością.

Jak stwierdził wiceminister, stan obu stad jest zły, ale znacznie gorszy jest stan stada wschodniego, na co wskazują badania naukowców wszystkich krajów nadbałtyckich. W ostatnich latach zaobserwowano znacznie zmniejszenie się stada wschodniego, co jest spowodowane intensywnymi połowami, a także gorszą rozrodczością. Stada wschodnie są narażone na większe zagrożenie ekologiczne, gdyż brak jest w tej części morza silnych wlewów natlenionej wody z Atlantyku.

Wiceminister przypomniał, że w październiku 2004 roku KE zaproponowała 65 proc. redukcję połowów, na co nie zgodziła się Polska. Obecne porozumienie jest wynikiem kompromisu, które polega na nieznacznym ograniczeniu kwoty połowu dorsza i wydłużeniu okresu ochronnego z 2 do 4,5 miesięcy.

Pilarczyk zaznaczył, że komisarz KE ds. rybołówstwa Joe Borg, podczas wizyty w Polsce w kwietniu 2005 roku wyjaśnił, że zwiększenie kwot połowowych w tym roku jest niemożliwe (Polska otrzymała na 2005 r. limit połowów 13,2 tys. ton dorsza, podczas gdy w 2004 r. rybacy mogli wyłowić 15,8 tys. ton dorsza), dlatego resort rolnictwa zaproponował rybakom wypłacenie rekompensaty za przestój w połowach.

Pilarczyk podkreślił, że wysokość rekompensat ustalona została w drodze konsultacji z rybakami, zainteresowanymi resortami oraz KE. Rekompensata ma na celu pokrycie stałych kosztów ponoszonych przez armatorów kutrów za postój i wynosi od 1172 do 2645 euro, w zależności od wielkości statku, tj. od 10,900 do 27 tys. złotych.

Rybacy mają zastrzeżenia głównie do wysokości rekompensaty dla załogi, która wynosi 503 euro na osobę plus składka ZUS. Jest to wysokość płacy minimalnej, zaś rybacy domagają się, by była to wysokość faktycznych zarobków - wyjaśnił.

Jak dowiedziała się PAP, rekompensaty przeznaczone są wyłącznie dla armatorów, którzy specjalizują się w połowach dorsza i w tym okresie faktycznie nie będą łowili innych ryb. Dotyczy to 200 jednostek, na których szacunkowo zatrudnionych jest 800 rybaków.

ekompensaty przysługują także pracownikom zakładów przetwórczych, które są wyłącznie nastawione na przerób dorszy i z powodu zakazu połowów muszą przerwać produkcję. Pomoc dotyczy ponad 1000 osób zatrudnionych w 13 zakładach.

W sumie wysokość rekompensat wyniesie 15,5 mln złotych, środki te pochodzić będą z Sektorowego Programu Operacyjnego dla rybołówstwa oraz budżetu krajowego - zaznaczył Pilarczyk.

Dodał, że wydłużenie okresu ochronnego nie zmniejsza kwot połowowych, a więc kutry będą mogły wyłowić przyznane im limity dorsza. Wiceminister ponadto zauważył, że dzięki zmniejszeniu liczby  kutrów łowiących na Bałtyku w tym roku limit połowu dorsza na statek wynosi przeciętnie 39 ton, podczas gdy w 2004 roku wynosił 27 ton.

Pilarczyk wyjaśnił, że dwa przypadki złamania zakazu połowów zostaną dokładnie zbadane i jeżeli faktycznie zostanie udowodnione, że rybacy "demonstracyjnie" łowili dorsze, to zostaną oni ukarani i nie mogą liczyć na pobłażanie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane