Piłkarski turniej zaskoczył Orlen

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2016-07-21 22:00

Marże, remonty… i mistrzostwa Europy wpłynęły na wyniki największej polskiej firmy paliwowej.

Na sam środek sezonu ogórkowego przypadła publikacja raportu półrocznego PKN Orlen. Zero zaskoczeń, niewiele emocji, pytań na konferencji — jak na lekarstwo.

— Wyniki nie zaskakują, takich oczekiwał rynek — przyznaje Tomasz Kasowicz, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK. Zysk netto spadł w pierwszym półroczu poniżej 2 mld zł (1,94 mld zł), a przychody — do 35,56 mld zł, z 44,78 mld zł. Jeśli chodzi o zyski, to widać, że czas zapomnieć o zeszłorocznych rekordach. Firmy paliwowe zarabiają mniej niż w 2015 r.

Winna drożejąca ropa oraz — w przypadku Orlenu — przestoje remontowe. Biznes Orlenu zależy w dużej mierze od działalności rafineryjnej, czyli przetwarzania zakupionej ropy m.in. na benzynę i oleje. Kiedy ropa tanieje, marże osiągane przez rafinerie rosną, bo ceny dla klientów reagują spadkiem z pewnym opóźnieniem. Kiedy ropa drożeje, jest na odwrót. A w minionym kwartale ropa odbiła z 34 do 46 USD/ bbl.

— Dwa najważniejsze pytania na drugie półrocze to poziom marż rafineryjnych oraz wysokość odszkodowania za pożar w czeskim Litvinowie — zauważa Tomasz Kasowicz. Jeśli chodzi o marże, Orlen prognozuje, że pomimo spadku marża downstream (obejmuje rafinerie i petrochemię) utrzyma się na wysokim poziomie.

— Sądzimy, że cena ropy utrzyma się w korytarzu 40-50 USD/bbl, a w związku z tym marże downstream będą między rekordowym poziomem 13,8 USD a 11 USD — podaje Sławomir Jędrzejczyk, wiceprezes Orlenu ds. finansowych. Kurs Orlenu spadał wczoraj na warszawskiej giełdzie, co może oznaczać, że inwestorzy nie podzielają jednak takiego optymizmu. Jeśli zaś chodzi o odszkodowanie za zeszłoroczny pożar w Litvinowie, Orlen ma widoki na potężną gotówkę. Dostał już od ubezpieczycieli 600 mln zł, czeka na kolejne transze, a łączne roszczenia szacuje na ponad 2 mld zł.

— To są nasze szacunki. Nie wiemy jeszcze, jak podejdą do nich ubezpieczyciele — zaznacza Sławomir Jędrzejczyk. Optymizmem napawają Orlen wzrostowe prognozy dotyczącePKB w Polsce, a paliw. Oczekiwany jest wzrost popytu na benzynę i olej napędowy u nas i w krajach bałtyckich, stabilizacja popytu w Czechach oraz spadek w Niemczech. Ten ostatni rynek potrafi jednak zaskakiwać — przykładowo w minionym kwartale popyt na olej napędowy wzrósł tam o 9 proc.

— Analizujemy to. Wzrost może być związany z piłkarskimi mistrzostwami Europy, podczas których Niemcy były dla kibiców krajem tranzytowym. Może to też wynikać ze strajków w rafineriach — zauważa Sławomir Jędrzejczyk.