Piłkarskie fortuny spoza boiska

Zapomnij o majątkach Ronaldo i Messiego. Na liście najbogatszych sportowców na świecie mogliby ich zdetronizować Flamini i Bolkiah

Na początku lutego hiszpański klub Getafe ogłosił, że podpisał kontrakt z pomocnikiem Mathieu Flaminim. Francuz trafił do LaLiga po wielu latach gry w angielskiej Premier League, w barwach Arsenalu i Crystal Palace. Pominęliście ten transfer? Szkoda, bo chodzi o piłkarza, który już może mieć w portfelu więcej niż największe gwiazdy piłki. A to dopiero początek biznesowej kariery.

PIŁKARSKO- -BIZNESOWY INSTYNKT: Mathieu Flamini założył firmę wytwarzającą kwas lewulinowy. To jedna z cząsteczek, które w przyszłości mogą zapewnić olbrzymie zyski. Rynek może mieć wartość nawet 20 mld EUR.
Zobacz więcej

PIŁKARSKO- -BIZNESOWY INSTYNKT: Mathieu Flamini założył firmę wytwarzającą kwas lewulinowy. To jedna z cząsteczek, które w przyszłości mogą zapewnić olbrzymie zyski. Rynek może mieć wartość nawet 20 mld EUR. Fot. MATTHEW CHILDS/ACTION IMAGES VIA REUTERS/ FORUM

W zeszłorocznym rankingu najlepiej opłacanych sportowców według magazynu „Forbes” nie brakowało piłkarzy. Na czele znalazł się oczywiście Cristiano Ronaldo, który zarobił 93 mln USD, a ostatni stopień podium zdobył Lionel Messi, któremu na konto wpłynęło 80 mln USD.

Wokół tej dwójki znaleźli się koszykarze, tenisiści, futboliści amerykańscy, golfiści i kierowcy F1. Taka lista nie zawiera jednak tych, którzy zarabiają nie tylko na kontraktach klubowych czy reklamach, ale dorabiają na boku lub pochodzą z bogatych rodzin.

Mathieu Flamini ma 33 lata i raczej nie biega już po boisku dla pieniędzy, ale dlatego, że po prostu to lubi. Nie chodzi o to, że na murawie zarobił do tej pory jakąś kosmiczną kwotę. Piłkarz ma jednak wiele talentów, także biznesowe. Dekadę temu z Pasqualem Granatą, włoskim przedsiębiorcą działającym w sektorze chemicznym, założył spółkę biotechnologiczną o nazwie GF Biochemicals.

„Firma produkuje kwas lewulinowy z odpadów drzewnych, które mogą zastąpić olej w wielu produktach od paliw do tworzyw sztucznych” — napisał hiszpański dziennik „AS”.

GF Biochemicals ma biura we Włoszech, Holandii i USA. Zakład produkcyjny w Caserta niedaleko Neapolu wytwarza rocznie 10 tys. ton materiału i jest pod tym względem największy ma świecie. W zeszłym roku firma Flaminiego ogłosiła plany budowy biorafinerii w USA wspólnie z American Process Inc. Zakład ma osiągnąć moce produkcyjne na poziomie nawet 200 tys. ton. Mathieu Flamini skutecznie ukrywał inwestycję przez kilka lat. O interesach Francuza nie wiedzieli ani koledzy z klubu Arsenal Londyn, ani przedstawiciele mediów.

„Nie chciałem o tym wspominać, ponieważ nie byłem w 100 proc. pewny sukcesu. Nie chciałem nikogo przestraszyć, a zwłaszcza mojej rodziny” — mówił Mathieu Flamini dwa lata temu w wywiadzie dla „Financial Times”.

Francuski pomocnik nie jest jedynym piłkarzem, którego fortuna może przyćmić najlepszych w branży. Flamini miał nosa do inwestycji, nieco inną drogą idzie Faiq Bolkiah. „Gracz Leicester City jest najbogatszym piłkarzem na świecie” — poinformowała z dumą lokalna gazeta „Leicester Mercury”.

Faiq Bolkiah jest bratankiem sułtana Brunei i choć trudno oszacować prywatny majątek piłkarza, to wiadomo, że fortuna wujka sięga co najmniej 15 mld GBP. Piłkarz Leicester City ma dopiero 19 lat, ale w CV już takie kluby, jak Chelsea i Arsenal. Jego ojciec odpowiada w Brunei za inwestycje. Lubi samochody i ma ich w garażu ponoć ponad 2,3 tys.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Piłkarskie fortuny spoza boiska