Pimco: Dane przestaną wspierać dolara

Ustępujące dysproporcje w globalnym wzroście gospodarczym to argument za końcem siły dolara, a skorzystać na tym powinny rynki wschodzące, ocenia Gene Frieda z towarzystwa Pimco.

Poza kilkoma gospodarkami, które mają problemy strukturalne, koniunktura na większości rynków wschodzących zależy od siły dolara. Obliczany przez Bloomberga indeks notowań amerykańskiej waluty zwyżkował od kwietnia o ponad 5 proc., wywierając presję na zadłużone w niej gospodarki. Jednak zdaniem Gene’a Friedy, stratega Pimco, czynniki stojące za umacnianiem się dolara zaczynają wygasać.

- Kształtowanie się kursu dolara jest pochodną relatywnego zachowania gospodarki amerykańskiej na tle innych gospodarek rozwiniętych. Największą niespodzianką tego roku było to, że praktycznie wszystkie gospodarki poza USA bardzo osłabły. Jednak naszym zdaniem teraz ta tendencja wygasa – przekonuje Gene Frieda, który był gościem telewizji Bloomberg.

Specjalista nadzieje pokłada zwłaszcza w przyspieszaniu gospodarek europejskich oraz w reakcji w polityce gospodarczej Chin, która powinna pomóc Państwu Środka wrócić na ścieżkę szybszego wzrostu. Siła dolara oraz jastrzębia polityka Fedu nie zaszły jeszcze na tyle daleko, by rynkom wschodzącym groził efekt domina, niezależnie od fundamentów poszczególnych gospodarek, dodaje Adam Cole, główny strateg walutowy RBC Europe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Pimco: Dane przestaną wspierać dolara