Pioneer znowu obiecuje fundusz

Kozińska Katarzyna
opublikowano: 1999-11-23 00:00

Pioneer znowu obiecuje fundusz

Pioneer Poland Fund po raz kolejny zapowiada utworzenie następnego funduszu. Wielkość środków nowej instytucji nie jest jeszcze określona, ale wiadomo, że inwestycje będą lokowane w sektorach preferowanych do tej pory, czyli w firmach usługowych, dystrybucyjnych, restauracjach.

Pioneer Poland Fund inwestuje w prywatne spółki, głównie w firmy usługowe, np. sieć restauracji TGI Fridays czy wypożyczalnie kaset Hollywood Video. Interesują go także firmy dystrybucyjne.

Jeszcze w tym roku zarząd funduszu planuje pierwsze wyjście z inwestycji. Być może zostaną zam-knięte nawet dwa projekty.

— Przyglądamy się kilku spółkom, z których ewentualnie moglibyśmy wycofać się w 2000 roku. Wkrótce miną cztery lata od naszej pierwszej inwestycji w fabryce pieluch Euro Cristal — mówi David Hartford, prezes Pioneer Investment Poland.

Nie podaje jednak nazw spółek, które chcieliby sprzedać.

Pioneer angażuje się na okres 4-5 lat. Po tym czasie oczekuje zwrotu z inwestycji w wysokości 35-65 proc.

Siostrzana firma

Do tej pory Pioneer przeznaczył na dziewięć projektów około 39 mln z 60 mln USD kapitału, którym dysponuje. Prezes zapowiada, że w 2000 roku powstanie drugi fundusz. To już kolejna deklaracja złożona w ciągu ostatniego 1,5 roku.

— Do połowy przyszłego roku będzie wiadomo, jaki kapitał uda nam się uzyskać od europejskich i amerykańskich inwestorów. Chcemy skupić się na małych i średnich przedsiębiorstwach w branżach, w które wchodziliśmy wcześniej — zapewnia szef PIP.

Średnio Pioneer wkłada w spółkę 1-2,5 mln USD. Bez dodatkowej zgody inwestorów może przeznaczyć jednorazowo do 9 mln USD. Preferowaną drogą wyjścia jest sprzedaż posiadanych pakietów inwestorowi z branży.

— Spółki o małej kapitalizacji okazały się niezbyt atrakcyjne dla inwestorów — tłumaczy David Hartford.

Wszystko tajemnica

Fundusz poszukuje teraz firm, które już po 3 latach mógłby odsprzedać wchodzącemu na rynek zagranicznemu partnerowi z branży.

Prezes PIP podkreśla, że kłopoty bostońskiej spółki Pioneera nie będą miały żadnego wpływu na działalność funduszu w Polsce. Konkurenci Pioneera twierdzą jednak, że i bez tego Pioneer nie ma różowego życia.

— Pioneer nie najlepiej trafił z inwestycjami — powiedział jeden z inwestorów.

Zarząd funduszu nie chce rozmawiać o efektywności inwestycji.