Piotr Małachowski: ozłacanie dysku

Jazz
opublikowano: 2009-06-26 00:00

Cudowne dziecko? E, tam. Nielekko szło. Warunki fizyczne — i owszem. Przykładny trening? Jak najbardziej. Tyle że w wieku 20 lat dyskobol Piotr Małachowski nie przekroczył na zawodach 58 metrów…

I nagle rok później poprawił się o ponad 4,5 metra. To był przełom. Wielu kibiców go przeoczyło. Potem już Witold Suski, który kiedyś na zawodach międzyszkolnych wyłowił talent Małachowskiego, mógł dopisywać w trenerskim notesie kolejne metry. Jeszcze trochę potrwało, zanim Piotr po raz pierwszy stanął na prestiżowym podium (srebro na młodzieżowych mistrzostwach Europy w roku 2005). Rok później jego dysk szybował ponad 66 metrów. Był w elicie. Na stałe.

Rocznie jakieś 5000 rzutów, znojny, monotonny trening. To oczywiste: mięśnie. Ale i szybkość, dynamika w kole. No i mocna głowa. Psychika, która u miotaczy gra niebagatelną rolę… Często jeden daleki rzut na początku konkursu potrafi sparaliżować równie mocnych konkurentów. To z koncentracją miewał Piotr Małachowski kłopoty. Wszystko go wokół obchodziło: konkurenci, sprzęt, hałas, kibice… Z rozkojarzeniem skutecznie pomógł mu sobie poradzić — przed chińską olimpiadą — psycholog. Małachowski podkreśla, że bez uśmierzenia presji, odrzucenia trzeciorzędnych szczegółów i absolutnej koncentracji na prostej formule "rzuć daleko" nie zdobyłby olimpijskiego lauru.

Pewnie podobne umiejętności posiedli jego poprzednicy. W albumie polskich sukcesów w rzucie dyskiem zapisano kilka pięknych kartek.

Ot, choćby trzynastokrotny mistrz Polski, rekordzista świata (59,91 m w 1958 r.), mistrz Europy, startujący często w ulubionym białym kostiumie Edmund Piątkowski, któremu nie wiodło się jednak na olimpiadach. W przeciwieństwie do pań, także rekordzistek świata. Utalentowana artystycznie (pisała drukowane w "Skamandrze" poezje, nieźle malowała) Halina Konopacka zdobyła złoto na amsterdamskiej olimpiadzie w 1928 r., Jadwiga Wajsówna (jako pierwsza kobieta przekroczyła 40 m) była zaś na londyńskich igrzyskach trzecia, a cztery lata później, w 1932 r. — w czasie pamiętnej olimpiady w Berlinie — wywalczyła wicemistrzostwo.

W nowszych czasach w polskim rzucie dyskiem brylował Dariusz Juzyszyn. Kiepsko mu szło na arenie międzynarodowej, ale siłę w ramionach miał nielichą. 20 lat dzierżył rekord Polski (65,99 m) — do 2006 r., kiedy to Małachowski go przerzucił. Dawny mistrz znany jest z wielu ról filmowych — po zakończeniu kariery zagrał m.in. w "Quo vadis", "Karierze Nikosia Dyzmy", "Starej Baśni", "Jasminum".

Te artystyczne ciągoty dyskoboli… A kim jest Piotr Małachowski? Trębaczem — na kilka ładnych lat kilkuletniego Piotrka do gry w strażackiej orkiestrze dętej zachęcił dziadek. Przyjacielem kulomiota Tomasza Majewskiego — wystarczyło rzucić okiem, jak się nawzajem cieszyli z sukcesów na igrzyskach. Wielbicielem polskiej kuchni (te schabowe!), który marzy o prowadzeniu własnej restauracji. Reprezentantem Śląska Wrocław — żołnierzem, co to raz w miesiącu bywa na wojskowych szkoleniach. Zawodnikiem, świetnie się rozumiejącym ze swoim fizjoterapeutą Andrzejem Krawczykiem (ten też miał swoje sukcesy, a w 2005 r. "machnął" w rzucie dyskiem 65,56).

Nasz wicemistrz olimpijski, rekordzista Polski (68,75 m) pojedzie na tegoroczne berlińskie mistrzostwa świata powalczyć o złoto. Jest w szpicy faworytów. Kto mu może pokrzyżować szyki? 37-letni już Litwin Virgilius Alekna (dwa olimpijskie złote medale). Albo aktualny mistrz świata i olimpiady Estończyk Gerd Kanter (73,38 m). Może Niemiec, może Hiszpan... Ale pewne, że Małachowski będzie się starał wejść na podium najpóźniej. Jak stale czynił to wzorzec dyskoboli, człowiek-legenda — Amerykanin Al Oerter, czterokrotny mistrz olimpijski (1956-68).

O rekordzie świata Małachowski nie marzy. Musiałby posłać dysk powyżej 74,08 m (Jurgen Schult, NRD, 1986 r.). Ale to już nie te lata. I nie te medykamenty, nie ta szkoła brojlerów. Na zawodach Polak cisnął już — zdarzało się — ponad 70 metrów. Tyle że palił rzuty. Ale kiedyś, jak na treningach, w tym kole zostanie…! Może już w Berlinie.

Możesz zainteresować się również: