PiS oficjalnie rozpoczęło kampanię wyborczą

opublikowano: 26-04-2018, 22:00

Do wyborów samorządowych pozostało około pół roku.

Do wyborów samorządowych pozostało około pół roku. Kodeksowo możliwe są trzy niedziele, realnie jednak wybory zarządzone zostaną albo na 21 października, albo na 4 listopada. Te gminy/miasta, w których w pierwszej turze żaden kandydat na wójta/burmistrza/prezydenta nie zdobędzie ponad 50 proc. ważnych głosów, czeka po dwóch tygodniach dogrywka. Środkowy wariant wyborów 28 października jest zatem wykluczony, albowiem druga tura wypadłaby… 11 listopada.

Jeszcze bez ciśnienia kampanii wyborczej w Krakowie odbywa się IV Europejski Kongres Samorządów. Tematyka 80 paneli jest bardzo różnorodna, chociaż największym zainteresowaniem cieszy się debata na temat roli samorządu w systemie politycznym kraju. W Konstytucji RP samorząd terytorialny umocowany jest jako druga noga, obok administracji rządowej, jednolitej struktury państwa. Tę równorzędność trzeba przypominać, ponieważ często słyszy się wypowiedzi, w tym wielu decydentów, że istnieją organy samorządowe oraz… państwowe. To nie zwyczajne przejęzyczenie, lecz przejaw szkodliwej politycznej filozofii.

Od dwóch lat jednostki samorządu terytorialnego znajdują się w sytuacji najtrudniejszej w historii III RP. Władze 15 z 16 województw, większości powiatów oraz gmin/miast są dalekie od poddawania się tzw. dobrej zmianie, dlatego w rządowej propagandzie obowiązuje linia nagłaśniania samorządowych patologii. Jako świetlane wyjątki prezentowane są jedynie gminy/miasta/powiaty rządzone przez PiS, na poziomie województw zaś — Podkarpacie. Na całe szczęście władcy kraju nie poważyli się na ustawowe skrócenie samorządowej kadencji 2014-18, chociaż w pierwszych miesiącach 2016 r. takie zagrożenie było naprawdę realne. Jakoś się jednak z krnąbrnymi samorządami przemęczyli i zamierzają je przejąć od nowej kadencji. Pierwszy krok postawili w niepozornych a bardzo ważnych szczegółach Kodeksu wyborczego, teraz zaś przychodzi czas na kadry.

Wczoraj biuro polityczne PiS oficjalnie zatwierdziło kandydatów na prezydentów miast wojewódzkich. Taki tryb doskonale ilustruje filozofię traktowania samorządu. Dla prezesa Jarosława Kaczyńskiego ustrojowym marzeniem jest sytuacja, że marszałkowie,starostowie i wójtowie/burmistrzowie/ prezydenci w całym kraju są nominowanymi terenowymi funkcjonariuszami scentralizowanej struktury państwowej. W epoce PRL tak skonstruowany był system rad narodowych. Nieprzypadkowo to w siedzibie PiS przy ulicy Nowogrodzkiej zaprezentowani zostali kandydaci, na których mają zagłosować mieszkańcy wojewódzkich miast. Szczególnie ciekawe jest wystawienie w Warszawie i Krakowie kandydatów — Patryka Jakiego i Małgorzaty Wassermann — silnie promowanych od wielu miesięcy w transmisjach telewizyjnych z prac kierowanych przez nich komisji, reprywatyzacyjnej i śledczej. Kampania wyborcza kodeksowo, czyli m.in. z rozliczaniem czasu antenowego w mediach, wystartuje dopiero w lipcu, ale faktycznie ruszyła. Pytanie retoryczne — czy i kiedy oboje wspomniani kandydaci zrezygnują z pracy w tak promujących ich medialnie komisjach?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Polityka / PiS oficjalnie rozpoczęło kampanię wyborczą