PiS straciło władzę na Górnym Śląsku

opublikowano: 22-11-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Prawo i Sprawiedliwość spośród wszystkich wyborów absolutnie priorytetowo traktuje te do Sejmu i Senatu. Zasadnie, albowiem w Polsce to one dają realną władzę.

Dlatego pod pretekstem kolizji głosowań na jesieni 2023 r. przeforsowało odłożenie o kilka miesięcy wyborów samorządowych, które wypadłyby przed parlamentarnymi. Prawdziwą przyczyną tej niekonstytucyjnej ingerencji w kadencje był strach przed efektem wizerunkowym – w samorządach PiS nie ma szans na sukces, co mogłoby przełożyć się po krótkim czasie na postawę elektoratu w głosowaniu parlamentarnym. Wypada przypomnieć, że w 2018 r. rządowi kandydaci na włodarzy dużych samorządów miejskich ponieśli straszliwą klęskę – mieszkańcy aż 101 ze 107 miast tzw. prezydenckich nie wpuścili ich do ratuszy. Na poziomie 16 sejmików starcie PiS z opozycją o władzę wojewódzką zakończyło się remisem 8:8.

Cztery lata temu skandalem zakończyło się ucieranie koalicji w wyrównanym sejmiku Śląska. W jedną noc układ sił zmienił się z 22:23 na 23:22. Radny Wojciech Kałuża, który jako aktywista Nowoczesnej był tzw. jedynką na liście KO i ostro wypowiadał się o PiS, po szokującej jego wyborców zdradzie przystał do tak piętnowanej przez siebie ekipy. W handlowym pakiecie doczekał się stanowiska wicemarszałka województwa, ale z drugiej strony – śląskich poniżających tytułów „ciul”, „kradziok” i „kabociorz”. Przez cztery lata sytuacja wydawała się jednak ułożona, Górny Śląsk pewnie trzymało PiS. Dowartościowaniem regionu było w 2019 r. zrzucenie na spadochronie jako otwierającego listę w jednym z tamtejszych okręgów do Sejmu premiera Mateusza Morawieckiego.

Wszystko pękło w nocy z poniedziałku na wtorek 21/22 listopada. Wieści z bardzo długiej sesji sejmiku wojewódzkiego dla warszawskiej centrali PiS były hiobowe. Marszałek Jakub Chełstowski, który w 2018 r. został radnym jako jedynka z listy PiS, sfinalizował wiszący w śląskiej atmosferze od dawna szokujący zwrot. Ogłosił przejście do samorządowego ruchu „Tak! Dla Polski”, na którego czele stoją prezydenci Sopotu i Warszawy, Jacek Karnowski i Rafał Trzaskowski. Zabrał ze sobą jeszcze troje radnych, co zmieniło układ sił w 45-osobowym sejmiku na 26:19. Nowa większość anty-PiS wymieniła przewodniczącego sejmiku, a potem na wniosek marszałka wymieniła skład kolegialnego zarządu. Wicemarszałek Wojciech Kałuża nie czekał, aż zostanie wyrzucony w głosowaniu, wyprzedzająco złożył rezygnację.

Ocena odwrócenia po czterech latach wektora władzy na Górnym Śląsku zależy oczywiście od punktu siedzenia. Triumfujące środowisko KO i jej sprzymierzeńców mówi o wyborczej sprawiedliwości dziejowej, a nawet czyni historyczne odniesienia do rekonkwisty. Dla zszokowanego PiS wiarołomny marszałek to oczywiście podlec, który połasił się na miraże korzyści. Sam Jakub Chełstowski przyczynę wolty zdefiniował krótko: „Poziom smrodu przekroczył granicę”. Naturalnie nasuwa się pytanie o merytoryczne powody zwrotu. Od dawna nabrzmiewały w Katowicach różne spory z rządem, dotyczące m.in. funkcjonowania Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, Kolei Śląskich, Funduszu Górnośląskiego, polityki wobec Unii Europejskiej. Ale absolutnie najważniejszym konkretem była generalna niezgoda Śląska na przejęcie przez Polskie Porty Lotnicze (PPL), czyli faktycznie Centralny Port Komunikacyjny, doskonale funkcjonującego regionalnego lotniska Katowice Pyrzowice. Do premiera skierowany został ponadpartyjny apel o przekazanie akcji Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego (operatora Pyrzowic) samorządowi wojewódzkiemu, a nie PPL. Odpowiedź nie nadeszła, zatem marszałek wykonał woltę.

Port Katowice Pyrzowice (na zdjęciu – wieża kontroli lotów), rywalizujący o trzecie – za warszawskim Okęciem i krakowskimi Balicami – miejsce w kraju jest regionalną dumą. Górny Śląsk nie wyobraża sobie, by został pochłonięty przez strukturę PPL, czyli docelowo CPK.
Robert Neumann / Forum
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane