AB InBev “poinformował SABMiller o zamiarze złożenia oferty przejęcia SABMiller”. Koncern podał jednak, że nic nie jest jeszcze przesądzone. Wkrótce potem AB InBev w komunikacie podał, że zamierza „pracować z zarządem SABMiller nad rekomendowaną transakcją”.



Czytaj także: KTOŚ WIEDZIAŁ WCZEŚNIEJ I ZAROBIŁ >>
Jakakolwiek forma połączenia browarniczych gigantów musiałaby zostać zaakceptowana na całym świecie przez różne instytucje antymonopolowe. Według firmy badawczej Plato Logic, w Stanach Zjednoczonych AB InBev i należący SABMillera MillerCoors kontrolują w sumie około 70 proc. rynku. Koncerny kontrolują również dużą część rynku w Europie, Afryce i Azji.
Na wieść o możliwej fuzji SABMiller drożeje o ponad 20 proc. i na giełdzie w Londynie wart jest już ponad 50 mld GBP. Kurs Anheuser-Busch InBev rośnie o blisko 9 proc. na giełdzie w Brukseli. Kapitalizacja rynkowa belgijskiej grupy przekracza już 150 mld EUR.
Potencjalna fuzja może okazać się również nie lada gratką dla rodziny Kulczyków, która posiada ponad 3-procentowy pakiet akcji koncernu SABMiller. Oznacza to, że dzięki dzisiejszemu wzrostowi kursu o 20 proc., na papierze zarobili równowartość blisko 1,5 mld zł.
Tak rośnie kurs SABMiller na giełdzie w Londynie
W Polsce do południowoafrykańskiego koncernu należą takie marki jak Lech czy Tyskie. Wśród światowych marek w jego portfolio znalazły się między innymi Pilsner Urquell, Grolsch, Miller Genuine Draft i Peroni Nastro Azzuro.
InBev jest największą firmą piwowarską na świecie. Największą część zarobków stanowi piwo, jednak InBev ma także duży udział w sprzedaży napojów bezalkoholowych w Ameryce Łacińskiej.