Piwo drożeje pierwszy raz od ponad dwóch lat

Koniec spadków cen piwa czy wyjątek w statystykach? Browary nie są zgodne co do przyszłości rynku

Piwny rekord, czyli 5,30 zł za litr (dane Nielsen dla Grupy Żywiec), pobity został w kwietniu 2010 r. Od tego czasu miesiąc w miesiąc średnia cena za litr piwa spadała do 5,13 zł w lipcu 2012 r. To wprawdzie wciąż dużo więcej niż jeszcze pięć lat wcześniej, gdy litr złocistego trunku kosztował 4,69 zł, ale piwosze mogli być pewni jednego — płacą coraz mniej.

Zmianę przyniósł koniec ubiegłego roku, bo w listopadzie cena podskoczyła do 5,15 zł (nowszych danych jeszcze nie ma). Ilu producentów, tyle tłumaczeń tego stanu rzeczy.

Straty z naśladownictwa

— Może to oznaczać, że część konsumentów coraz częściej decyduje się na zakup piw z wyższej półki. Wzrost sprzedaży marek premium i super premium wynikać może choćby z coraz większej i ciekawszej oferty takich piw wprowadzanych na rynek zarówno przez małe browary, jak i większych graczy — mówi Wojciech Mrugalski, kierownik ds. komunikacji w Kompanii Piwowarskiej (największy gracz na polskim rynku piwa). Dalszego wzrostu cen spodziewa się Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich.

— Rynek się bardzo polaryzuje. Sieci supermarketów i dyskonty wciąż walczą o obniżenie cen, ale wielu producentów stoi już przed ścianą, więc tutaj kolejnych obniżek się nie spodziewam. Jednocześnie rośnie cały czas segment piw premium — piw specjalnych. Ich ceny będą rosły, a zależeć będą od wyjątkowości, sposobu warzenia i czasu leżakowania. Biorąc więc pod uwagę stabilizację cen piw masowych i rosnące ceny piw specjalnych, to średnia cena za litr piwa może się zwiększać — przekonuje Andrzej Olkowski. Jednak Marek Jakubiak, właściciel browarów regionalnych Ciechan i Lwówek, przekonany jest, że spadki powrócą.

— Sprzedaż małych browarów, które produkują piwa specjalne, a więc i droższe, ginie w milionach hektolitrów sprzedawanych przez koncerny. Ci duzi zabrali się wprawdzie za naśladownictwo i zaczęli oferować np. piwa niepasteryzowane (których cena jest oczywiście wyższa od tych pasteryzowanych), ale było to atrakcyjne tylko do pewnego czasu. Ich jakością zdążyli już zniechęcić konsumentów. Dlatego spodziewam się, że średnia cena piwa będzie spadała. Patrząc na zyski koncernów, można stwierdzić, że są jeszcze w stanie zaakceptować obniżki. Grupa konsumentów — koneserów nie będzie na tyle duża, żeby wpłynąć na globalne statystyki. My się wprawdzie rozwijamy, ale jednocześnie są regionalne browary, które ogłaszają upadłość, jak np. w Zduńskiej Woli czy Grybowie — opowiada Marek Jakubiak.

Rosnące koszty

„Droższy” listopad mógł, zdaniem Kompanii Piwowarskiej, być efektem tego, że w okresie świątecznym konsumenci kupowali droższe marki i bardziej żywiołowo reagowali na nowości.

— Z drugiej jednak strony wzrost cen piwa może wynikać — i z pewnością będzie wynikał w najbliższej przyszłości — z rosnącej presji kosztowej. Rosną ceny surowców wykorzystywanych do produkcji piwa, wzrastają ceny opakowań i koszty energii. To świadczy o tym, że z całą pewnością będziemy w najbliższym czasie świadkami wzrostu cen piwa w Polsce, ponieważ musimy założyć, że browary w ten właśnie sposób będą się ratować przed rosnącymi kosztami produkcji — mówi Wojciech Mrugalski.

Zdaniem Grupy Żywiec, czyli piwnego numeru dwa, na razie wzrostu ceny nie należy traktować jako odwrócenia spadkowego trendu.

— Jest jeszcze na to za wcześnie. Cena wzrosła pod koniec roku, bo w ostatnich miesiącach spadało „ważone” znaczenie dyskontów jako kanałów sprzedaży piwa. W sezonie, m.in. z uwagi na EURO 2012, sprzedawało się tam bardzo dużo piwa — mówi Sebastian Tołwiński, rzecznik Grupy Żywiec. Jednoczesne zainteresowanie piwami droższymi i ekonomicznymi spółki godzą słowem: polaryzacja. Wciąż największe zwyżki sprzedaży piwa odnotowują dyskonty.

— Są dziś odpowiedzialne za ponad 10 proc. ilościowej sprzedaży piwa. Jeszcze pięć lat temu ich udział w piwnym wolumenie był o ponad połowę mniejszy — mówi Wojciech Mrugalski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy