
Opublikowane w środę dane Kancelarii Premiera pokazały, że w okresie lipiec-wrzesień 2021 r. trzecia pod względem wielkości gospodarka świata skurczyła się o 3,6 proc. w ujęciu rocznym przebijając medianę prognoz zakładającą spadek o 3,1 proc. Tymczasem kwartał wcześniej PKB wzrósł o 2,0 proc. po koreckie w górę z 1,5 proc. Również w ujęciu kwartał do kwartału odnotowano spadek. Sięgnął on (wyrównany o czynniki sezonowe) o 0,9 proc. Także w tym przypadku oczekiwano niższej, sięgającej 0,8 proc. zniżki wobec półprocentowego wzrostu w II kwartale po korekcie z +0,4 proc.
Najważniejszymi czynnikami, które doprowadziły do zastopowania gospodarki były spadek konsumpcji i problemy z niedoborami chipów, przekładające się na produkcję w kluczowych branżach jak samochodowa czy elektroniczna.
Ponad połowę PKB stanowi konsumpcja prywatna która w III kw. obniżyła się o 1,3 proc. w ujęciu kwartalnym przy wstępnej prognozie -1,1 proc.
Z kolei wydatki na dobra trwałe odnotowały największy spadek od przynajmniej 1994 r., odkąd archiwizuje się porównywalne dane. Zapikowały aż o 16,3 proc. Dodatkowo o 2,0 proc. zmniejszyły się inwestycje publiczne zaś o 2,3 proc. wydatki kapitałowe