PKN Orlen zakłócił nieco idylliczny przebieg czwartkowych notowań. Po osiągnięciu poziomu 39,5 zł w inwestorach wezbrała ochota do częściowej realizacji zysków. Wraz z tym zaczyna osuwać się WIG20 oddając wcześniejszy wzrost.
Nic zresztą dziwnego. Dzisiejszy wzrost walorów płockiej rafinerii jest (był?) dziewiątym z rzędu. W tym czasie notowania poszły w górę aż o 12 proc. Jest więc co konsumować. Zadyszka PKN-u nie pozostała bez wpływu na WIG20, który dość szybko stracił około 15 pkt. Utrzymuje się na plusie, ale coraz to mniejszym.
Kontrastuje on z niewielkimi spadkami na giełdach zachodnioeuropejskich. To kontynuacja wczorajszej tendencji podążania indeksów GPW pod prąd wskaźnikom giełd w Europie Zachodniej. Zmienił się tylko kierunek. Nastroje gracze na giełdach Eurolandu nieco się pogorszyły po tym jak komunikat po wczorajszym posiedzeniu FOMC nie został złagodzony, co odczytuje się jako zapowiedź dalszych podwyżek stóp procentowych w USA.
Inwestorzy na GPW lekceważą to przesłanie i kontynuują podbijanie cen akcji. WIG20 na krótko pokonał wtorkowe maksimum 1918 pkt i poszedł 5 pkt wyżej. Ochota do kupna akcji mierzona obrotami nie jest jednak specjalnie wielka, aczkolwiek dobre wrażenie sprawia wzrost kursów przede wszystkim największych spółek.
Od rana najlepiej sprawuje się KGHM drożejący około 2 proc., przy czym wzrosła aktywność handlujących. Jeszcze większy apaetyt inwestorzy mają na walory Telekomunikacji Polskiej, której kurs zyskuje przeszło 1 proc. Odstaje PKO BP, które wczoraj miało słaby dzień a dziś utrzymuje wczorajsze loty.
Na szerokim rynku trwa festiwal spekulantów, którzy na celownik znów wzięli sobie Próchnik. Po wczorajszym ponad 7,5-proc. spadku dziś jego walory idą w górę o bagatelka… 53 proc. Dobrą passę utrzymuje Naftobudowa, natomiast realizacja zysków dotyka Energoaparaturę, PPWK czy MPEC Wrocław. Traci także kurs Mostostalu-Export po oskarżeniu byłych szefów spółki przez obecny zarząd Delii o wyprowadzenie 25 mln zł. AS