PKN zarobił na czysto prawie 660 mln zł
DOBRY CZAS: PKN, którym kieruje Andrzej Modrzejewski, już za dwa miesiące zmieni nazwę i logo firmy. fot. Małgorzata Pstrągowska
Większość analityków pozytywnie odebrała ubiegłoroczne osiągnięcia finansowe Polskiego Koncernu Naftowego. Jednak nie przewidują oni, aby ten fakt miał bezpośredni wpływ na poprawę atrakcyjności inwestycji w papiery tej spółki.
— Dobre wyniki są przede wszystkim rezultatem konsekwentnie realizowanej strategii. W ciągu najbliższych 5 lat zamierzamy stać się jedną z najlepszych rafinerii na świecie — ocenia Andrzej Modrzejewski, prezes zarządu PKN.
W ZESZŁYM roku przychody ze sprzedaży w Polskim Koncernie Naftowym zbliżyły się do poziomu 17,2 mld zł. Zysk operacyjny wyniósł 963 mln zł, a zysk netto 659 mln zł.
Z racji zaledwie kilkumiesięcznej historii spółki trudno jest porównywać te dane.
Dla lepszego zobrazowania ubiegłorocznych osiągnięć koncern przedstawił szacunki pro forma zsumowanych wyników CPN i Petrochemii, zestawiając dane za 1999 rok z wynikami z 1998 roku.
JEŚLI przyjrzymy się spółce w ten sposób, to najbardziej rzuca się blisko 24-proc. wzrost przychodów ze sprzedaży. W dużej mierze złożył się na to wzrost ilości sprzedaży, zwyżka cen ropy oraz stałe podnoszenie stawek akcyzy. W zeszłym roku spółka zapłaciła około 7 mld akcyzy.
Również zyski Polskiego Koncernu Naftowego w 1999 roku wykazują dynamikę, choć już nieco mniejszą niż przychody. Wynik operacyjny w ubiegłym roku był wyższy blisko o 8 proc.
— Taki rezultat jest wypadkową kilku czynników. Spadek ochrony celnej obniżył przychody i zysk operacyjny o ponad 240 mln zł. Jednak to zostało zrekompensowane większą produkcją i sprzedażą — tłumaczy Marek Mroczkowski, dyrektor do spraw finansowych PKN.
PORÓWNUJĄC w podobny sposób zysk netto płockiej spółki należy podkreślić ponad 23-proc. wzrost. Po części bierze się to z mniejszych obciążeń podatkowych oraz przeszacowania rezerw na odroczony podatek dochodowy.
SPECJALIŚCI, oprócz powiększających się zysków, wskazują na rosnące zadłużenie koncernu. Jeszcze na początku 1999 roku wynosiło ono 750 mln zł, a na koniec ubiegłego roku blisko 1,8 mld zł. W tym czasie wskaźnik zadłużenia do kapitałów własnych spółki powiększył się z 14 do 30 proc. Zarząd płockiego koncernu nie wyklucza dalszego zwiększania zadłużenia. Jednocześnie nie chce dopuścić do tego, aby wskaźnik zadłużenia do kapitałów własnych przekroczył 40 proc.
OBECNIE PKN prowadzi intensywną restrukturyzację, a jednym z elementów realizowanej strategii są zmiany w zatrudnieniu. Tylko w ciągu 1999 roku ograniczono je o ponad 2,7 tys. osób.
Oprócz restrukturyzacji zatrudnienia w spółce prowadzony jest intensywny program inwestycyjny. Z pewnością efektem tego jest coraz większy przerób ropy. W ubiegłym roku przetworzono ponad 12 mln ton ropy, co daje przyrost w porównaniu z 1998 rokiem o 7,4 proc.
Łączne nakłady inwestycyjne w 1999 roku wyniosły ponad 1,6 mld zł i były wyższe blisko o 8 proc. niż w poprzednich 12 miesiącach. Najbardziej podniesiono nakłady związane z inwestycjami w stacje CPN. W tym celu wydano 427 mln zł, a więc o około 84 proc. więcej. W 2000 r. koncern planuje wybudowanie 19 nowych stacji.
WEDŁUG zarządu potencjalnym źródłem finansowania przyszłych inwestycji może być sprzedaż udziałów w Polkomtelu. Obecnie PKN posiada pakiet 19,58 proc. akcji tej spółki. Jednocześnie kierownictwo koncernu nie zastrzega, że będą to same inwestycje związane z działalnością produkcyjną.
ZA TO jeszcze w tym roku w obrocie publicznym ma szansę znaleźć się w sumie 75 proc. akcji Polskiego Koncernu Naftowego. Na przełomie II i III kwartału Nafta Polska zamierza wprowadzić na giełdę 20-30 proc. walorów koncernu. Prawdopodobnie w tym roku PKN przeprowadzi nową emisję akcji, czemu ma służyć program opcji menedżerskich.
Także w 2000 roku, w kwietniu poznamy nowe logo spółki. Nowa ma być również nazwa handlowa Polskiego Koncernu Naftowego. Będzie to prawdopodobnie ORLEN.