PKO BP liczy zyski

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2003-04-24 00:00

PKO BP przybliżył się do realizacji bardzo ambitnej prognozy zysku na koniec tego roku. Gorzej z terminem debiutu spółki na giełdzie. Planowano go na 2003 r., jednak poślizg jest przesądzony.

PKO BP zamierza sporządzić prospekt emisyjny na podstawie bilansu na koniec czerwca tego roku. Jednak z powodu opóźnień z wyborem doradcy prywatyzacyjnego, realnym terminem debiutu spółki na GPW — zdaniem Andrzeja Podsiadły, prezesa spółki — jest początek przyszłego roku.

Prezes zapewnia, że opóźnienia nie zwiększą kosztów debiutu.

— Jeśli prospekt emisyjny zostanie sporządzony na koniec czerwca, to PKO BP będzie miał czas na debiut do połowy przyszłego roku, bez konieczności tworzenia nowego prospektu — wyjaśnia Piotr Kamiński, członek zarządu PKO BP, a do niedawna wiceprezes GPW.

Zdaniem Alfreda Adamca, niezależnego doradcy finansowego, przełożenie debiutu PKO BP na przyszły rok pozwoli staranniej przygotować prywatyzację. Natomiast oczekiwane wówczas ożywienie gospodarcze powinno sprzyjać wycenie spółki przez rynek.

Ani teraz, ani w przyszłości szefowie banku nie widzą natomiast możliwości fuzji PKO BP z PZU.

— Zgodnie z prawem, taka fuzja nie jest możliwa. Jednak nie wykluczam, że PZU zainwestuje w akcje PKO BP, a bank, gdy będzie taka możliwość, w akcje PZU. W ten sposób wyobrażam sobie zacieśnianie więzi między naszymi firmami i rozwój współpracy — wyjaśnia Andrzej Podsiadło.

Firmy już współpracują ze sobą, a bank kończy przygotowanie czterech pakietów produktów powiązanych z ubezpieczeniami PZU.

Wbrew narzekaniom konkurentów, PKO BP nie odczuwa kryzysu. W pierwszym kwartale bank zarobił netto 330 mln zł, o 24,7 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

— My także działamy na zawężonych odsetkach i marżach, jednak mimo to udało nam się zwiększyć zarówno wynik z odsetek, jak i prowizji, co jest zasługą wzrostu wartości kredytów i depozytów — wyjaśnia Andrzej Podsiadło.

W portfelu banku udział złych długów stanowi 14,1 proc. i jest około10 proc. niższy od średniej w sektorze. Prezes podkreśla, że spółka bez trudu powinna w tym roku pobić ubiegłoroczny, rekorodowy zysk netto — prawie 1,1 mld zł. Zarząd zaproponuje właścicielowi, czyli Ministerstwu Skarbu Państwa, by ubiegłoroczny zysk w całości przekazać na dokapitalizowanie banku.

Możesz zainteresować się również: