PKO BP nie musi iść drogą przejęć

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2011-03-08 00:00

Bank przygotowuje tuning strategii, odświeży wizerunek i wprowadzi pierwszy od 12 lat rachunek.

Każdy, nawet najlepszy, zarząd wymaga odświeżenia — mówi Zbigniew Jagiełło, nowy stary prezes banku

Bank przygotowuje tuning strategii, odświeży wizerunek i wprowadzi pierwszy od 12 lat rachunek.

"Puls Biznesu": Patrzę na obraz Bitwa pod Grunwaldem, który wisi za panem, i tak się zastanawiam, że może takiego zwarcia w rozstrzygniętym konkursie na funkcję prezesa nie było, ale łatwo chyba też nie.

Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP: To jest normalna rzecz w pracy menedżera, że przychodzi czas na podsumowanie wyników pracy. Moja wypadła bardzo dobrze. Rada nadzorcza głosowała za moją kandydaturą na kolejną kadencję, przy jednym głosie wstrzymującym.

Często posługuje się pan piłkarskimi porównaniami, odwołując się do nich — czy obecny zarząd, to jest drużyna, z którą chciałby pan nadal grać?

Każdy, kto zna się na piłce, wie, że trzeba wygrać każdy następny mecz i potwierdzić swoją klasę. Zmiany są nieodłącznym elementem życia i budowy sukcesu zespołu. To oznacza czasem również odświeżanie zespołu i jest naturalne.

Jesteście po pierwszym roku realizacji strategii. Patrząc na wyniki 2010 r. wydaje się, że przynajmniej niektóre wskaźniki w niej założone można byłoby już zrewidować. Będzie rewizja strategii?

Już to sygnalizowałem i mogę powtórzyć, że jeśli w 2011 r. nie będzie zdarzeń zmieniających dotychczasowy trend w branży i w gospodarce w ogóle, to należy założyć, że zrealizujemy strategię wcześniej. Ale nie jest to cel sam w sobie. W połowie roku powinniśmy jeszcze raz przeanalizować założenia strategii.

Oprócz odświeżenia strategii przygotowujecie podobno odświeżenie wizerunku?

Niebawem zaprezentujemy nowe rachunki osobiste —pierwszy raz od 12 lat. W ślad za tym pójdą zmiany w placówkach. Jeśli miałbym się pokusić o podsumowanie strategii, to mogę powiedzieć, że z trzech grup interesariuszy banku jedna grupa — inwestorzy —w pewnym stopniu została zaspokojona. W tym sensie, że pokazujemy stabilne, przewidywalne wyniki. Rozpoczęliśmy dużo cięższą pracę z dwoma pozostałymi grupami: pracownikami i klientami. Rok 2011 i 2012 będzie poświęcony na prowadzenie równoległe tych dwóch procesów.

Kiedy pojawią się pierwsze nowe placówki?

Poważne zmiany będą w 2012 r. Nowy model placówki pojawi się na przełomie drugiego i trzeciego kwartału.

Co z trzecią grupą interesariuszy — pracownikami. Grupa PKO BP zatrudnia prawie 30 tys. Pekao około 20 tys. Od lat mówi się o tym, że w banku jest przerost zatrudnienia, ponoć o 8 tys. osób.

Pierwszy raz słyszę liczbę 8 tys. Druga teza, że liczba zatrudnionych nie jest dopasowana do wielkości organizacji również nie jest nieprawdziwa,. W 2010 r. zmniejszyliśmy ją o 1,3 tys.

Jeśli chodzi o efektywność na pracownika liczoną jako zysk na osobę zatrudnioną jesteśmy w czołówce w branży. Trudno w takiej sytuacji mówić o przeroście zatrudnienia.

Nie żal panu przegranej w rywalizacji o BZ WBK? To jedna z takich transakcji, które menedżerowi przytrafiają się może raz w życiu. Zrobiono wszystko, co było można?

Menedżer nie powinien żałować przeszłości, a skupiać się na przyszłości. Ta transakcja uświadomiła nam, że rozgrywała się na poziomie paneuropejskim, ponad polskim rynkiem i naszym bankiem. Nie byliśmy partnerem preferowanym od początku.

Po tej nauczce, jak będziecie traktować potencjalne transakcje. Czy będzie przystępować do negocjacji, czy stawiacie na rozwój organiczny?

Nie oceniam przegranej jako klęski, bo to jest błędne podejście. Zostaliśmy przelicytowani i odstąpiliśmy od negocjacji oceniając, że transakcja przestaje być korzystna dla akcjonariuszy To była bardzo dobra lekcja dla banku. Nabraliśmy doświadczenia, zbudowaliśmy profesjonalny zespół MA. Podstawą jest przyspieszenie wzrostu organicznego. Nie musimy więc iść drogą akwizycji i przejęć. Możemy jednak skorzystać z takiej opcji.

Rozmawiał: Eugeniusz Twaróg