Zysk PKO BP w kolejnych latach będzie rósł „bardzo umiarkowanie”, powiedziała prezes największego polskiego banku detalicznego Henryka Pieronkiewicz.
- Jest zbyt dużo niewiadomych, aby prognozować wielkość zysku np. na 5 lat - powiedziała cytowana przez PAP prezes Pieronkiewicz na konferencji prasowej w Katowicach.
W 2002 roku PKO BP spodziewa się ok. 9 proc. wzrostu zysku netto, który ma sięgnąć 1,2 mld zł.
Prezes Pieronkiewicz powiedziała, że sceptyczne podejście do prognozy wzrostu zysków jest wynikiem przyjętych założeń, m.in. malejącej inflacji, dalszych obniżek stóp procentowych, czy zmian marż odsetkowych.
Prezes PKO BP powiedziała, że tegoroczna prognoza zysków banku: 1,2 mld zł zysku netto i 1,7 mld zł brutto, oznacza przy wzroście kapitałów o ok. 1 mld zł utrzymanie ich na ubiegłorocznym poziomie
Prezes podkreśliła, że w wyniku spadku wartości akcji spółek, które bank otrzymał od Skarbu Państwa, w minionym roku znacznie wzrosły jego rezerwy. Dotyczy to m.in. Stalexportu. Pieronkiewicz zaznaczyła, że bank chce partycypować w realizacji programu uzdrowienia spółki. Powiedziała również, że PKO BP nie zamierza sprzedawać udziałów KGHM dopóki nie wzrośnie ich wartość, traktuje je jako dobrą inwestycję.
Zdaniem pani prezes, prywatyzacja PKO BP będzi możliwa w momencie zakończenia restrukturyzacji banku, planowanej na koniec 2003 roku.
MD, PAP