PKO BP wybronił się od 15 mln zł kary

Sąd Najwyższy „uniewinnił” największy polski bank od zarzutów UOKiK dotyczących łamania prawa w umowach o IKE.

Kilkuletni spór PKO BP z prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zakończył się pełnym zwycięstwem banku kierowanego przez Zbigniewa Jagiełłę. Sprawa ma swój początek w 2011 r., kiedy to urząd antymonopolowy sprawdzał umowy o dodatkowe oszczędzanie na emeryturę, jakie banki zawierały z klientami. Pod lupę kontrolerów dostały się także umowy PKO BP dotyczące indywidualnych kont emerytalnych (IKE).

Prezes UOKiK zaczął podejrzewać, że bank może naruszać zbiorowe interesy konsumentów poprzez np.: niewskazywanie w umowach o IKE zakresu swojej odpowiedzialności za prawidłowe dokonanie rozliczeń pieniężnych oraz wysokości odszkodowania za przekroczenie terminu realizacji dyspozycji posiadacza rachunku, niewskazywanie przesłanek zmian umowy, stosowanie otwartego katalogu okoliczności wypowiedzenia umowy, stosowanie zapisów uznanych za niedozwolone. Bank od samego początku odpierał wszystkie zarzuty.

Tłumaczył m.in., że kwestionowany zapis umowny nie był tożsamy z widniejącym w rejestrzeklauzul niedozwolonych, że ustawa o IKE nie przewiduje obowiązku określania w umowie przesłanek zmian umowy, że nie miał prawnego obowiązku wskazywania katalogu okoliczności wypowiedzenia umowy, ale tylko wskazania okresu wypowiedzenia (co czynił).

Wszystkie te argumenty nie przekonały prezesa UOKiK, który pod koniec 2012 r. uznał, że PKO BP naruszał zbiorowe interesy konsumentów i nałożył na niego karę finansową w łącznej wysokości 14,6 mln zł. Bank odwołał się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK). Ten w 2014 r. obniżył łączną karę do 4 mln zł. Z werdyktem tym nie pogodziły się obie strony. Zarówno bank, jak i UOKiK odwołały się do sądu wyższej instancji. Na początku 2016 r. sąd apelacyjny uznał obie skargi za bezzasadne i utrzymał w mocy wyrok SOKiK. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego. Finał procesu jest taki, że decyzja prezesa UOKiK została uchylona, a PKO BP nie musi płacić żadnej kary. Koszty procesu poniesie skarb państwa.

— Sąd Najwyższy wskazał, że uchylenie decyzji ma charakter merytoryczny, a więc kończy sprawę definitywnie. Ze względu na stopień jej skomplikowania z komentarzem wstrzymamy się do uzyskania pisemnego uzasadnienia — mówi Maciej Chmielowski z biura prasowego UOKiK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / PKO BP wybronił się od 15 mln zł kary