
W czwartek Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy procentowe NBP o 50 pkt. bazowych. Główna stopa NBP, referencyjna, wzrosła do 6,5 proc. z 6 proc. Była to dziesiąta podwyżka stóp procentowych z rzędu.
Jak ocenili analitycy PKO BP w komentarzu, ostatnia podwyżka jest mniejsza niż oczekiwał rynek oraz mniejsza niż ostatnie podwyżki w Czechach, na Węgrzech i w Rumunii. Zauważyli, że tuż po decyzji kurs euro wobec złotego wzrósł o ok. 4 grosze, tymczasowo przebijając poziom 4,80, ale szybko odrobił część strat i zakończył sesję na poziomie z dnia poprzedniego.
Zdaniem analityków PKO BP, RPP dokonała rozważnej decyzji. Ocenili, że ruch „tylko” o 50pb jest optymalnym kompromisem w klinczu między nadchodzącą (prawdopodobnie) recesją i ryzykiem trwałego oderwania się inflacji od celu i nadmiernego osłabienia złotego.
"W naszym scenariuszu bazowym oczekujemy jeszcze jednej podwyżki, o 50pb, na najbliższym posiedzeniu we wrześniu (w sierpniu nie ma posiedzenia decyzyjnego), co oznaczałoby koniec cyklu na poziomie 7,0 proc. Przestrzeń/konieczność dalszych podwyżek ograniczy pogłębiające się globalne i krajowe spowolnienie/recesja, które będzie miało charakter dezinflacyjny" - napisali.
