PKO TFI polujena bogaczy

Jagoda Fryc
opublikowano: 2011-11-21 00:00

Towarzystwo, nastawione do tej pory na klienta masowego, poszerza ofertę o fundusz zamknięty, który ma zarabiać w każdych warunkach

W grudniu PKO TFI ruszy na łowy na bogatych klientów. Będzie ich kusić zamkniętym funduszem o strategii absolutnej stopy zwrotu (strategia inwestowania w różne klasy aktywów, której celem jest osiąganie dodatniej stopy zwrotu bez względu na sytuację na rynku). Według nieoficjalnych informacji minimalna pierwsza wpłata będzie wynosiła nawet kilkaset tysięcy złotych.

— PKO Globalnej Makroekonomii to fundusz inwestycyjny zamknięty, emitujący niepubliczne certyfikaty inwestycyjne. Może zarabiać zarówno na zwyżkach, jak i spadkach. Polityka inwestycyjna charakteryzuje się wysoką aktywnością inwestycyjną. Fundusz może inwestować w rozmaite klasy aktywów, tj. akcje, stopę procentową, waluty oraz instrumenty finansowe związane z towarami i surowcami. Inwestuje na rynkach globalnych, mówi Łukasz Górnicki, rzecznik PKO TFI.

To pierwszy przypadek, gdy duże TFI należące do grupy bankowej wprowadza fundusz o takiej strategii inwestycyjnej. Rzadkością w tym gronie jest również kierowanie oferty tylko do zamożnych klientów. O tym, że warto, przekonują wyniki mniejszych TFI. Z sukcesem wprowadzają takie fundusze i pozyskują pieniądze mimo utrzymującej się wśród klientów awersji do ryzyka i inwestowania. Allianz TFI z kilku emisji certyfikatów Allianz Platinum pozyskał aż 518,7 mln zł. PKO z pewnością ucieszyłoby się z takiego wyniku. Od początku roku, podobnie jak w przypadku innych bankowych TFI, przeważają w nim umorzenia. W sumie od początku roku klienci wycofali z PKO 626 mln zł. Zdaniem ekspertów, otwarcie na zamożniejszych klientów może zaowocować.

— Dla każdego TFI sprawą nadrzędną jest skuteczne zdobywanie aktywów. Obecna sytuacja na rynkach finansowych temu nie sprzyja. PKO TFI ma bogatą bazę klientów i szczegółowe informacje na temat ich portfeli inwestycyjnych. Doskonale wie, do kogo skierować taką ofertę. Dodatkowo strategia absolutnego zwrotu, polegająca na zarabianiu w każdych warunkach, brzmi dla inwestorów bardzo atrakcyjnie, szczególnie obecnie w niepewnych czasach. Decyzja o uruchomieniu dedykowanego funduszu absolute return przez masowe TFI jest ciekawym eksperymentem na zdobywanie aktywów, który ma duże szanse powodzenia — mówi Bernard Waszczyk, analityk Open Finance.

Kluczem do sukcesu jest dotrzymanie obietnicy wypracowywania zysków w każdych warunkach. Dotychczasowa historia pokazuje, że nie wszystkim zarządzającym to się udaje i fundusze, zamiast zysków, przynoszą straty. PKO zapewnia, że jest dobrze przygotowane.

— Po kryzysie finansowym w 2008 roku coraz częściej dostawaliśmy sugestie od zamożniejszych klientów, że takim produktem byliby zainteresowani. Wraz z tworzeniem pionu zarządzania w ramach struktur PKO TFI w 2009 r. udało się zaprosić do współpracy osobę, która w zarządzaniu tego typu produktami ma olbrzymie doświadczenie. To zapewniło nam niezbędne know-how do stworzenia i prowadzenia takiego funduszu — twierdzi Łukasz Górnicki.