PKP Cargo wozi coraz taniej

Problemy z czeskim AWT ostudziły zapał polskiego przewoźnika do kolejnych przejęć.

W pierwszym kwartale 2016 r. praca przewozowa grupy PKP Cargo wzrosła o 2 proc., do 6,5 mld tonokilometrów. Przychody sięgnęły 1,03 mld zł. To 15 proc. więcej niż rok temu, zysk EBITDA spadł jednak o 40 proc. — do 81 mln zł. Na poziomie netto zaś 22 mln zł zysku zmieniły się w 66 mln zł straty. Kurs akcji na giełdzie zaregował na te wyniki niemal 4-procentową przeceną.

CENA I ODLEGŁOŚĆ:
Zobacz więcej

CENA I ODLEGŁOŚĆ:

Maciej Libiszewski, prezes PKP Cargo, zapowiada, że spółka podwyższy marże i zaprzestanie cenowej walki o kontrakty. Jeśli jednak część linii zostanie zamknięta i towary trzeba będzie wozić objazdami, trudno będzie klientom zaakceptować podwyżki. ARC

— Wyniki nie są najlepsze, ale to nie znaczy, że się poddajemy — mówi Maciej Libiszewski, prezes PKP Cargo. Problemy spółki to w dużej mierze pochodna sytuacji na rynku węgla kamiennego. W pierwszym kwartale 2016 r. przewóz węgla odpowiadał za 52,3 proc. przychodów grupy. Węgiel wozi przy tym nie tylko sama spółka PKP Cargo, ale też czeska Advanced World Transport (AWT). Poprzedni zarząd PKP Cargo kupił ją w styczniu 2015 r. Czeska spółka była powiązana z kopalniami grupy New World Resources (NWR) i transakcja gwarantowała, że będzie miała pierwszeństwo w transporcie wydobywanego w nich węgla. Problem w tym, że na początku maja 2016 r. odnoga NWR złożyła wniosek o upadłość.

— Ustaliliśmy z kopalniami, że nasze usługi będą opłacane z góry — informuje Maciej Libiszewski. Zaznacza, że trudno ocenić sytuację w Czechach. Według stanu na 3 maja należności grupy PKP Cargo związane z NWR wynosiły 17,6 mln EUR (77 mln zł). Obecny zarząd PKP Cargo nie odżegnuje się od kolejnych przejęć, ale myśli raczej o finalizacji zapoczątkowanych już procesów przejęcia Orlenu Koltrans i Euronaftu Trzebinia. Wymaga to zgody UOKiK.

— Po zamknięciu transakcji przejęcia Koltransu będziemy się zastanawiać nad kolejnymi akwizycjami, co nie znaczy, że do nich dojdzie — podkreśla Maciej Libiszewski.

By zmniejszyć uzależnienie od węgla, spółka szykuje wniosek o dofinansowanie zakupu platform kontenerowych. Spadek cen ropy sprawił jednak, że w zakresie przewozu kontenerów wzrosła konkurencyjność transportu samochodowego, w którego kosztach 35 proc. stanowi zakup paliwa. Inwestycja stoi więc pod znakiem zapytania.

— Na dziś można powiedzieć, że nic się nie opłaca. Transport samochodowy wozi kilkakrotnie więcej kontenerów niż my. Ale czy to oznacza, że powinniśmy nic nie robić? Wsłuchujemy się w głosy płynące z Brukseli, a z nich wynika, że transport kolejowy będzie wspierany. Obecnie nie jestem jednak w stanie powiedzieć, czy kupimy platformy w tym roku — zastrzega Maciej Libiszewski. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / PKP Cargo wozi coraz taniej