15 lokomotyw za 315 mln zł. Tyle PKP Cargo zapłaci międzynarodowemu koncernowi za dostawę lokomotyw. Ma także opcję dokupienia kolejnych pięciu za 110 mln zł. Może skorzystać z niej do końca 2017 r. „Ponad 20 mln zł za lokomotywę. Dlaczego tak drogo?” — tak reagują niemal wszyscy prezesi firm kolejowych, dowiadując się o cenie zaproponowanej przez niemieckiego dostawcę. Zmieniają zdanie, kiedy słyszą o zakresie zamówienia. Dotyczy nie tylko zakupu pojazdów, ale również 8-letniego serwisowania aż do pierwszej planowanej naprawy rewizyjnej, czyli tzw. P4.

— W cenie jest także dostawa części zamiennych, utrzymaniepojazdów przez osiem lat oraz szkolenie naszych pracowników, byśmy po tym okresie mogli lokomotywy serwisować samodzielnie — dodaje Wojciech Derda, członek zarządu ds. operacyjnych PKP Cargo. Adam Purwin, prezes spółki, zapewnia, że dzięki inwestycji grupa rozwinie działalność na rynku intermodalnym i sprawniej będzie mogła obsłużyć klientów z wielu krajów Europy. Dostarczone przez Siemensa lokomotywy będą mogły docelowo wozić towary z Polski do Niemiec i Holandii, a także Czech, Słowacji, Węgier i Austrii.
— Pierwsze trzy lokomotywy, które otrzymamy już w styczniu 2016 r., przeznaczymy do realizacji dostaw węgla do Vattenfalla do Niemiec, które prowadzimy wspólnie z Węglokoksem, oraz do przewozu towarów z Chin jadących do Duisburga — wymienia Wojciech Derda.
PKP Cargo planują także już pierwsze dostarczone przez niemieckiego producenta pojazdy wysyłać do włoskiej granicy, gdzie transportowane są m.in. meble i akcesoria do urządzania wnętrz. Lokomotywy będą mogły prowadzić pociągi z prędkością do 140 km/h. Wyśrubowane wymagania spowodowały, że PKP Cargo nie miały zbyt dużego wyboru wśród oferentów. Zamawiający dostał do specyfikacji przetargowej 300 pytań, które przyczyniły się do zmian w dokumentach przetargowych. Ofertę złożył jedynie Siemens. Z gry odpadł Newag oferujący pojazdy mogące poruszać się po sieci polskiej i niemieckiej. Wiele światowych firm nie wystartowało w konkursie ze względu m.in. na krótki termin realizacji, czyli konieczność pierwszych dostaw już za cztery miesiące. © Ⓟ