PKP Intercity czekają na Pesę

opublikowano: 04-04-2018, 22:00

Przewoźnik podpisał umowę na unijne dofinansowanie modernizacji taboru. Część prac ma wykonać bydgoska spółka, ale podpisanie umowy się opóźnia.

Wartość programu inwestycyjnego PKP Intercity sięga 7 mld zł. Część tej kwoty stanowią fundusze własne, dokapitalizowanie z PKP i dług. Oprócz tego przewoźnik liczy na dotacje z Brukseli. Wczoraj podpisał z Centrum Unijnych Projektów Transportowych (CUPT) umowę na dofinansowanie programu modernizacyjnego wartego 990 mln zł. Wkład unijny sięgnie 402 mln zł.

Marek Chraniuk, prezes PKP Intercity, jest przekonany, że Pesa przezwycięży finansowe problemy i zmodernizuje wagony dla przewoźnika.
Zobacz więcej

LEPSZE JUTRO

Marek Chraniuk, prezes PKP Intercity, jest przekonany, że Pesa przezwycięży finansowe problemy i zmodernizuje wagony dla przewoźnika. Fot. Marek Wiśniewski

— W 2023 r., kiedy zrealizujemy cały program inwestycji w tabor, będziemy mieli około 80 proc. nowoczesnych składów, przystosowanych dla niepełnosprawnych, z klimatyzacją itp. — twierdzi Marek Chraniuk, prezes PKP Intercity.

Spóźnienie na starcie

Podczas etapu, który dofinansować ma Bruksela, zostanie zmodernizowanych 20 lokomotyw elektrycznych i sześć manewrowych lokomotyw spalinowych. Planowany jest też zakup sześciu pojazdów szynowo-drogowych do prowadzenia prac manewrowych na terenie stacji postojowych, modernizacja bocznic kolejowych i budowa myjni na terenie stacji postojowych Kraków Główny Zachód i Wrocław Główny.

Ważnym elementem projektu będzie modernizacja 183 wagonów. Większość ma remontować Pesa i należące do niej zakładyz Mińska Mazowieckiego. Przewoźnik zamierzał w marcu podpisać umowę w tej sprawie — nie podpisał do tej pory. Marek Chraniuk tłumaczy, że Pesa jest w trudniej sytuacji finansowej. Szef PKP Intercity wierzy jednak, że wkrótce wyjdzie na prostą.

— Rozmawiałem z prezesem Pesy, zapewnił, że wszystko jest dobrze, wkrótce planujemy podpisać umowę — twierdzi Marek Chraniuk.

„PB” pisał już, że Pesa miała problemy z uzyskaniem wartej ponad 50 mln zł gwarancji dobrego wykonania z PZU. Maciej Grześkowiak, rzecznik bydgoskiej spółki, zapewniał wówczas, że niedługo zostanie przyznana. Teraz także mówi o przełomie i zapowiada rychłe podpisanie kontraktu z PKP Intercity. Przewoźnikowi zależy na sprawnym i terminowym wykonaniu,bo pozwoli to szybko rozliczyć unijną dotację, na którą właśnie podpisano umowę.

Wyższy budżet

Pesa w ubiegłym roku była w podobnej sytuacji jak teraz. Walczyła o kontrakt na budowę tramwajów dla Krakowa, ale miała problem z otrzymaniem gwarancji, więc nie przedłużyła wadium i nie podpisała umowy. Krakowski zamawiający wybrał konsorcjum, które zajęło drugie miejsce w przetargu.

Tym razem raczej się tak nie stanie. Pesie, którą może przejąć państwowy Polski Fundusz Rozwoju, zależy na realizacji kontraktu dla krajowego przewoźnika. PKP Intercity trudno natomiast wybrać oferty innych uczestników przetargów na modernizację wagonów, bo byli znacznie drożsi niż bydgoska spółka, a nawet jej oferta znacznie przekroczyła kosztorys inwestora, który musiał zwiększyć budżet. Np. w przetargu na modernizację 83 wagonów i 42 w opcji kosztorys opiewał na 415 mln zł, a oferta Pesy — na prawie 470 mln zł. W konkursie na remont 40 wagonów wartość oferty bydgoskiej spółki przekroczyła 248 mln zł, a budżet PKP Intercity oszacowano pierwotnie na 199 mln zł. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / PKP Intercity czekają na Pesę