Przychody PKP InterCity (IC) w pierwszych pięciu miesiącach wyniosły 367 mln zł wobec 341 mln rok wcześniej. Na koniec maja PKP IC miały stratę 5,6 mln zł, co prawda znacznie mniejszą niż przed rokiem (12,3 mln zł).
— Gdyby uwzględnić dofinansowanie do przewozów międzynarodowych i międzywojewódzkich, jakie zapewniła nam podpisana w czerwcu umowa z resortem transportu, bylibyśmy na plusie — co najmniej 2-milionowym. Efekty tej umowy będą widoczne już w wyniku czerwcowym — mówi Jacek Prześluga, prezes PKP IC, który pożegna się ze spółką z końcem czerwca.
Około 6 mln zł z kwoty przyznanej przez ministerstwo PKP IC chcą przeznaczyć na reaktywację pociągu Polonez, który jeździł z Warszawy do Moskwy. Rozmawiają już o tym prezesi PKP i kolei rosyjskich. Polonez był nierentowny, więc zlikwidowano go w grudniu ubiegłego roku. Po co znów przywracać to połączenie?
— Ze względów politycznych i prestiżowych. Jeździmy bezpośrednio do wszystkich sąsiednich stolic, z wyjątkiem Moskwy — mówi Jacek Prześluga.
Wynik na działalności operacyjnej PKP IC na koniec maja był dodatni: 3,4 mln zł. Wzrosła też liczba pasażerów (4,1 mln wobec 3,5 mln rok temu).