PKP, JSW oraz PCC mają apetyt na ZK Przyjaźń

Cezary Pytlos
opublikowano: 2001-05-25 00:00

PKP, JSW oraz PCC mają apetyt na ZK Przyjaźń

Prywatyzacja Zakładów Koksowniczych Przyjaźń weszła w decydującą fazę. Polskie Koleje Państwowe, Jastrzębska Spółka Węglowa i Petro Carbo Chem zakończyły badanie majątku przedsiębiorstwa i zastanawiają się, czy złożyć wiążące oferty zakupu. Na podjęcie decyzji mają czas do połowy czerwca.

Ministerstwo Skarbu Państwa prowadzi prywatyzację bezpośrednią Zakładów Koksowniczych Przyjaźń z Dąbrowy Górniczej, największego zakładu tej branży w Polsce. Na liście zainteresowanych udziałem w przekształceniach zakładu są nie tylko jego główni wierzyciele, czyli Jastrzębska Spółka Węglowa oraz Polskie Koleje Państwowe, ale także partner handlowy — niemiecki koncern Petro Carbo Chem. Ze strony krajowych podmiotów w grę wchodzi konwersja wierzytelności na walory w nowo utworzonej spółce, do której MSP wniesie majątek przedsiębiorstwa.

— Niedawno firmy zakończyły badanie majątku zakładów — mówi Stanisław Kurtyka, szef biura zarządu Zakładów Koksowniczych Przyjaźń.

Inwestorzy na podjęcie decyzji mają czas do połowy czerwca.

— 15 czerwca mija termin składania ofert wiążących. Prywatyzację przedsiębiorstwa zamierzamy zakończyć w trzecim kwartale 2001 roku — zapowiada Teresa Zalewska z biura prasowego MSP.

Na razie potencjalni inwestorzy nie odkrywają kart. Wiadomo jednak, że PKP (którym ZK Przyjaźń zalega blisko 48,8 mln zł), choć surowe wobec swoich dłużników, w przypadku tego przedsiębiorstwa dopuszcza możliwość konwersji. Tak zapewnia Krzysztof Celiński, prezes PKP.

Decydujący głos

Największym wierzycielem ZK Przyjaźń jest Jastrzębska Spółka Węglowa. Według nieoficjalnych szacunków, dług koksowni wobec JSW może sięgnąć nawet 300 mln zł, czyli połowy wszystkich zobowiązań koksowniczego zakładu. Przedstawiciele JSW nie kryją swojego zainteresowania tym projektem. Nie wiadomo jednak, czy dotychczasowego zapału do prywatyzacji koksowni nie ostudzą ostatnie zmiany w zarządzie jastrzębskiej spółki.

— Sprawa jest dla nas nadal interesująca, ale jest wiele szczegółów, których rozwiązanie warunkuje nasz udział. Najpoważniejsza jest chyba kwestia zadłużenia. Nie przejmiemy przecież zakładu z całym zadłużeniem — mówi Włodzimierz Radoła, dyrektor handlowy JSW.

Mniejszą rolę w przekształceniach przedsiębiorstwa odegra jeden z partnerów handlowych koksowni — Petro Carbo Chem, niemiecki koncern, który w Polsce zajmuje się handlem produktami pochodzenia węglowego. Marzena Ambroziak, doradca zarządu Petro Carbo Chem, odmówiła jednak komentarza.

Szansa na sukces

Zakłady Koksownicze Przyjaźń powstały w 1987 roku. Do 1989 roku zakład funkcjonował w ramach Kombinatu Metalurgicznego Huta Katowice, w sierpniu tego samego roku stał się samodzielnym przedsiębiorstwem państwowym. Produkuje rocznie około 2,5 mln ton koksu wielkopiecowego.

— Od 1997 roku przedsiębiorstwem kieruje zarząd komisaryczny. Obecnie na naszych wynikach finansowych ważą przede wszystkim koszty obsługi zadłużenia. Na sprzedaży — o czym świadczą wyniki po pierwszych czterech miesiącach — odnotowujemy zysk — mówi Stanisław Kurtyka.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface