PKP oddaje trasy DB

Cezary Pytlos
28-11-2000, 00:00

PKP oddaje trasy DB

Do Berlina pojadą dwa polskie składy i jeden niemiecki

Brak środków na zakup taboru zmusił PKP do wpuszczenia na trasę Warszawa-Berlin jednego składu należącego do Deu- tsche Bahn. To pogłębi straty polskich kolei w rozliczeniach z niemieckimi. PKP już od dawna traci na dzierżawie od DB wagonów towarowych.

Polskie i niemieckie koleje uzgodniły rozkład jazdy pociągów w komunikacji międzynarodowej obowiązujący od czerwca 2001 do grudnia 2001 r. i sposoby rozliczeń.

— Na połączeniu z Warszawy do Berlina będą operowały dwa polskie składy wagonów i jeden niemiecki, poza tym jeden polski skład wagonów sypialnych — mówi Grzegorz Uklejewski z Dyrekcji Kolejowych Przewozów Pasażerskich PKP.

Taki układ może pogłębić straty PKP w rozliczeniach z DB.

Niemcy skorzystają

W rozliczeniach między stronami stosuje się tzw. parytet wymiany, czyli narodowe koleje płacą za usługi wykonane na ich terytorium przez partnera.

— Nowy rozkład jazdy oznacza niebagatelne straty dla Polskich Kolei Państwowych. W rozliczeniach między kontrahentami za punkt odniesienia przyjmuje się tzw. wagonokilometry, a trasa z Warszawy do Berlina to 500 kilometrów po stronie polskiej i tylko 70 kilometrów po stronie niemieckiej, z wyjątkiem składu sypialnego, który dojeżdża do Kolonii. Z tego wynika, że za użytkowanie wagonów trzeba będzie zapłacić więcej po stronie polskiej. Taki parytet wymiany przyjęty w ustaleniach jest wyrazem słabości polskiego przewoźnika, niezdolnego do inwestowania w tabor — alarmuje Henryk Klimkiewicz, prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

PKP zdecydowanie sprzeciwia się takiemu ujęciu sprawy.

— Nasze interesy nie ucierpią, a ustalenia z kolejami niemieckimi nie różnią się w niczym od tego, co uzgodniliśmy z kolejami czeskimi, węgierskiemi czy ukraińskimi — zapewnia Grzegorz Uklejewski.

Przedstawiciele PKP zgadzają się jednak z twierdzeniem, że PKP cierpi na brak środków inwestycyjnych, z których mogłyby sfinansować zakup nowego taboru. Niedawno Krzysztof Celiński, prezes PKP, przyznał się nawet, że z tego powodu strona polska zmuszona jest do dzierżawy od Niemców, na niekorzystnych warunkach, wagonów towarowych typu Falns, służących do przewozu węgla.

— Czasami dochodzi nawet do takich sytuacji, że wydzierżawionych nam wagonów Niemcy nie chcą wpuścić na swoje terytorium, bo ich zdaniem, nie spełniają one norm bezpieczeństwa — mówi Krzysztof Celiński.

Kolejowy rodzynek

Przewozy pasażerskie kwalifikowane, w ramach których obok intercity funkcjonuje komunikacja międzynarodowa, to dochodowy biznes, na który już teraz potencjalni inwestorzy zacierają ręce. Łącznie w ciągu dziewięciu miesięcy 2000 roku PKP przewiozły 268 tys. pasażerów, czyli o 26,7 tys. mniej niż w takim samym okresie ubiegłego roku. Tymczasem przychody uzyskane z przewozów pasażerskich wyniosły 1865 mln zł i były o 187,6 mln zł wyższe od przychodów uzyskanych w takim samym okresie ubiegłego roku. Zgodnie z ustawą o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji PKP, przewozami kwalifikowanymi zajmie się specjalnie w tym celu powołana spółka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Cezary Pytlos

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / PKP oddaje trasy DB