PKP zawiesi w czerwcu 10 linii

Grzegorz Zięba
opublikowano: 2001-03-30 00:00

Kosztowne szkolenia odchodzą w przeszłość

W ostatnich latach szkolenia pracownicze przeszły znaczną ewolucję. Wpływały na nie różne trendy i mody, które nie zawsze prowadziły do wyznaczonych celów. Dzisiejsze szkolenia cechuje coraz mniejszy rozmach. Od programów szkoleniowych oczekuje się przede wszystkim jak największej skuteczności.

Coraz rzadziej stosuje się praktykę zgrupowań zespołów poza firmą. Szkolenie ma być przede wszystkim efektywne, tanie i nie może zaburzać normalnego toku pracy firmy. Odchodzi się również od długich, kilkudniowych cykli szkoleniowych.

— Rozwijać się będą szkolenia szyte na miarę, dostosowane do potrzeb konkretnego klienta — uważa Jarosław Zając z firmy szkoleniowej GFMP Management Consultants.

Kwestia specjalizacji

Takie podejście wymusi niewątpliwie ścisłą specjalizację firm szkoleniowych. Będą one nastawiać się na obsługę konkretnej branży, czy klienta.

— Może dojść do podziału na firmy szkoleniowe specjalistyczne i kształcące w zakresie generaliów. Łączyć się będą też w sieci, specjalizujące się w obsłudze poszczególnych branż — mówi Damian Jach z Philip Morris Polska.

Taki trend spowoduje, że działy szkoleń coraz częściej będą tworzone wewnątrz przedsiębiorstw.

Jednym z podstawowych wyzwań, które stają przed instytucjami zajmującymi się szkoleniami pracowników, będzie tworzenie programów kształtujących osobowość menedżerską, czyli tak zwany mentoring. Przedsiębiorstwa, na zmieniającym się rynku, potrzebują personelu zdolnego do szybkiej reakcji na mało stabilne warunki zewnętrzne i wewnętrzne firmy. Proces ten dotyczy nie tylko wyższej kadry menedżerskiej.

— Bezpośredni przełożony jest najbardziej wiarygodny. Musi się bardzo dobrze przygotować do skutecznego oddziaływania na podległy mu zespół pracowników — mówi Agnieszka Polska z Achieveglobal LSP.

— Firmom zaczyna zależeć na podnoszeniu wartości pracowników. Jest to dobra forma motywacji, ale także sposób na przywiązanie go do miejsca pracy — uważa Jarosław Zając.

Szkolenia cieszą się też większym zainteresowaniem samych pracowników. Wiele przedsiębiorstw umożliwia indywidualny wybór szkoleń, tak by pracownik mógł pokierować samodzielnie swoim rozwojem.

— Pracownicy coraz częściej wymagają od działów szkoleń uwzględnienia własnych celów — uważa Agnieszka Polska.

Coraz częściej zwraca się uwagę na problemem, jakim jest utrzymanie wiedzy nabytej podczas kursów.

— Umiejętności, które nie są pielęgnowane, traci się z każdym dniem. Jeżeli więc po danym kursie nie ma działań rozwijających otrzymaną wiedzę, szkolenie przestaje mieć jakikolwiek sens — podkreśla Jarosław Zając.

Klasa w sieci

Oprócz zamian programowych, znaczący wpływ na szkolenia ma rozwój narzędzi informatycznych. W takich procesach sieć wewnętrzna firmy i Internet będą odgrywać kluczową rolę.

— Taki tryb szkoleń umożliwi połączenie ich z tokiem pracy całego przedsiębiorstwa. Nie trzeba bowiem zbierać pracowników w jednym miejscu i o jednej godzinie. Ponadto ma to ogromne znaczenie dla firm działających w różnych miejscach globu. Sieć umożliwia prowadzenie takich zajęć dla wielu oddalonych od siebie grup pracowników — uważa Agnieszka Zygner z IBM Polska.

Tworzenie wirtualnych zespołów nie zdominuje z pewnością całego toku szkoleń. Będzie to podstawa dla całego procesu, ale nie da się całkowicie wyeliminować bezpośredniego kontaktu między osobami prowadzącymi kursy a pracownikami.

Grzegorz Zięba

[email protected] tel. (22) 611-62-17