Płaca minimalna wzrośnie, podatki też?

Łukasz Świerżewski
19-05-2004, 00:00

OPZZ chce podwyższenia płacy minimalnej i wprowadzenia degresywnej kwoty wolnej od podatku PIT. SLD nie mówi „nie”.

Związkowcy z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych (OPZZ) oczekują likwidacji starego portfela emerytur, zwolnienia związków zawodowych z podatku dochodowego, zwiększenia minimalnego wynagrodzenia i wprowadzenia degresywnej kwoty wolnej od podatku PIT. W obecnej sytuacji politycznej SLD nie może nie liczyć się z głosem związkowców, którzy mają 19 posłów w klubie sojuszu.

Lewicowa licytacja

Projekt likwidacji starego portfela emerytur, czyli podniesienia z 91 do 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia kwoty bazowej, na podstawie której wyliczane jest świadczenie dla około 2,1 mln emerytur, popiera SLD i rząd Marka Belki. OPZZ idzie jednak dalej i oczekuje zwiększenia minimalnego wynagrodzenia, które wynosi obecnie 824 zł i jest podnoszone proporcjonalnie do wzrostu przeciętnej płacy w sektorze przedsiębiorstw. Podczas konferencji szefów OPZZ z Krzysztofem Janikiem, przewodniczącym Sojuszu Lewicy Demokratycznej, zadeklarował on, że SLD zgadza się także na ten pomysł

— Jest zobowiązanie rządu Marka Belki do przygotowania zmian w ustawie dotyczącej płacy minimalnej — mówi Krzysztof Janik.

Pracodawcy obawiają się, że realizacja planu OPZZ spowoduje zwiększenie bezrobocia.

— Obawiamy się, że podniesienie płacy minimalnej spowoduje spadek zatrudnienia osób o najniższych kwalifikacjach oraz młodzieży. W naszej sytuacji minimalne wynagrodzenie powinno bowiem rosnąć tylko w przypadku wystąpienia presji inflacyjnej tak, by utrzymać jego wartość nabywczą. Priorytetem jest przecież walka z bezrobociem — twierdzi Jacek Męcina, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.

Coś za coś

Degresywna kwota wolna w PIT ma doprowadzić do spadku opodatkowania osób najbiedniejszych.

— Docelowo dążymy do tego, by kwota wolna od podatku była równa minimalnemu wynagrodzeniu — oświadczył Jan Guz, przewodniczący OPZZ.

Obecnie jest ona o ponad 300 zł niższa i wynosi 530 zł. Jan Guz zastrzega, że związkowcy zdają sobie sprawę z kosztów tego rozwiązania dla budżetu i dlatego chcą dochodzić do niego stopniowo. OPZZ zwróciło się do Ministerstwa Finansów o przygotowanie odpowiednich wyliczeń. SLD nie odcina się od tego pomysłu.

— Generalnie jednak panuje tendencja do minimalizowania wydatków budżetowych. Możliwy jest jednak pomysł, że w zamian za degresję w II i III grupie podatkowej w ogóle zrezygnujemy z kwoty wolnej — ocenia szef SLD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Płaca minimalna wzrośnie, podatki też?