PŁACE KONSULTANTÓW SĄ CORAZ MNIEJSZE
Usługi doradców przestają być potrzebne
WRESZCIE: Konsultacje jakościowe nareszcie wyglądają w Polsce normalnie. Nie wymaga się już od nas tworzenia systemu, lecz jego diagnozowania i ewentualnych wskazówek dotyczących eliminacji popełnianych błędów — relacjonuje Radosław Frydrych, dyrektor ds. rozwoju i szkoleń KEMA Polska. fot. Borys Skrzyński
Polskie firmy coraz mniej płacą konsultantom za projekty wdrożenia systemu zarządzania jakością. Niedługo usługi doradcy, np. przy wprowadzaniu ISO 9000, w ogóle nie będą potrzebne.
Ceny usług doradczych związanych ze standardowymi projektami wdrożeniowymi (ISO 9001/2, ISO 14001) są ustalane na podstawie stawki dziennej konsultanta, która waha się obecnie od 700 do 2 tys. zł. Koszt wdrożenia systemu zarządzania jakością (SZJ) przy pomocy konsultanta w średniej firmie, zatrudniającej 100-500 osób, wynosi dzisiaj około 40 tys. zł. Ale jeszcze pięć lat temu przedsiębiorstwo tej wielkości musiałoby zapłacić za taką usługę ponad dwa razy więcej. Doradcy z branży twierdzą, że byłaby to suma rzędu 100 tys. zł.
Polskie firmy wydają coraz mniej pieniędzy na wdrożenie SZJ. Przyczyn jest kilka, ale najważniejszą jest ta, że rodzime podmioty nie potrzebują konsultacji, które trwają coraz krócej.
Szybki proces
— Jeszcze kilka lat temu proces wdrożenia systemu zgodnego np. z ISO 9000 przy pomocy doradcy trwał kilkadziesiąt dni. Dzisiaj często nie przekracza 20 dni. Przede wszystkim właśnie ten aspekt zadecydował o spadku cen projektów wdrożeniowych — twierdzi Radosław Frydrych, dyrektor ds. rozwoju i szkoleń KEMA Polska.
— Przyczyn tego zjawiska należy upatrywać również w tym, że dzisiaj bardzo rzadko sięga się po zachodnich doradców, którzy są znacznie drożsi od krajowych — dodaje Wojciech Białek, dyrektor Renaissance Technology Group (RTG).
Gotowce odpadają
Według Radosława Frydrycha, klienci jakościowych doradców coraz częściej rozumieją, że nikt z zewnątrz, nawet najlepszy konsultant, nie jest w stanie opisać im całego systemu. Dlatego polscy przedsiębiorcy w zasadzie nie korzystają już z usług konsultantów, którzy proponują gotowe projekty, sprawdzone w innych firmach.
— Gotowce odpadają. Dzisiaj coraz częściej od konsultanta wymaga się po prostu fachowej diagnozy wdrażanego systemu — relacjonuje dyrektor KEMA Polska.
— Rzeczywiście wzrosła świadomość polskich przedsiębiorców, ale z drugiej strony podniosła się również jakość usług konsultingowych w tej dziedzinie. To wszystko sprawia, że firmie potrzeba coraz mniej czasu na wdrożenie SZJ — uważa Wojciech Białek.
W jego opinii, taka sytuacja nie potrwa jednak w naszym kraju zbyt długo. Zmiany są nieuniknione.
Bez przyszłości
— Z premedytacją twierdzę, że usługi związane z ISO 9000 nie mają przyszłości. Wzrost tego rynku w Polsce jest bardzo dynamiczny, ale w dłuższym okresie ograniczony — stwierdza dyrektor RTG.
Uważa on, że za kilka lat rynek certyfikatów ISO się nasyci. Ten okres należy oczywiście wykorzystać, ale nie można się koncentrować tylko na nim.
— My zdecydowanie rozwijamy się w kierunku usług z zakresu przywództwa, doskonalenia procesów, zarządzania celami itp. — informuje Wojciech Białek.
Szymon Kamiński, dyrektor ds. certyfikacji Det Norske Veritas, uważa, że konsultanci mówiący o sobie, iż są specjalistami z zakresu ISO 9000, kwalifikują siebie w bardzo wąskiej dziedzinie. Jak mówi, mogą oni liczyć tylko na 5-6 lat ciągłego rozwoju rynku.
— O popyt na swe usługi mogą być spokojni konsultanci z odpowiednią wiedzą i doświadczeniem, których usługi stanowią dla klientów wartość wyższą, niż doraźny projekt zastosowania konkretnego narzędzia (np. ISO 9000) — podsumowuje Szymon Kamiński.