Plantwear wycina zyski z hebanu

Magdalena Mastykarz
21-05-2015, 00:00

POMYSŁ NA BIZNES Gadżety z naturalnych materiałów znalazły amatorów nawet za oceanem

Ekologiczne zabawki z drewna masowo wypełniły polski rynek zabawek i stały się hitem ostatnich kilku lat. Najmłodsi mogą przebierać w drewnianej ofercie do woli, a kolejne produkty zaskakują oryginalnością i estetyką. Ręcznie wykonanych klonowych, dębowych czy hebanowych przedmiotów pozazdrościli im dorośli, którzy również zaczęli poszukiwać stylowych, drewnianych gadżetów. Naprzeciw ich potrzebom wyszli polscy projektanci z województwa lubelskiego — firma Plantwear.

MADE IN POLAND:
Zobacz więcej

MADE IN POLAND:

Wszystkie produkty Plantwear powstają w Polsce — od etapu projektu do ręcznego wykonania — zapewnia twórca marki Wiktor Pyrzyk. Wojciech Jargiło

Kosztowny profesjonalizm

Pomysł narodził się w 2013 r. — Zaczęliśmy w formie testu — od produktów importowanych. Chcieliśmy zbadać reakcję rynku na tego typu towary — mówią Wiktor Pyrzyk i Ewelina Bury, twórcy marki. Rynek odpowiedział entuzjastycznie, więc wraz z grupą pasjonatów zabrali się do pracy nad drewnianą ofertą. Przygotowania do oficjalnego wejścia na rynek zajęły ekipie Plantwear siedem miesięcy. Żeby osiągnąć odpowiednią jakość, od początku musieli działać profesjonalnie. To zaś okazało się bardzo pracochłonne i kosztowne.

— Kupiliśmy sprzęt do obróbki drewna i wyposażenie stanowisk pracy. Duże nakłady finansowe przeznaczyliśmy na marketing w sieci. Kolejnym ważnym krokiem było znalezienie i odpowiednie przeszkolenie specjalistów. Na start zainwestowaliśmy ponad 200 tys. zł — wylicza właściciel firmy. Efekt był zadowalający.

— Po miesiącach projektowania i prototypowania otrzymaliśmy produkty, z których naprawdę jesteśmy dumni. Są nie tylko piękne, ale również trwałe i praktyczne — dodaje Wiktor Pyrzyk. Pasjonaci z Plantwear stworzyli unikatowe drewniane zegarki i okulary, przy których wykonaniu starali się wykorzystywać jak najwięcej materiałów naturalnych. Firma jest nie tylko producentem, ale też dystrybutorem i sprzedawcą detalicznym swoich wyrobów.

Sto etatów

Początkowo firma zamierzała sprzedawać produkty w Polsce, jednak w trakcie prac zapadła decyzja o skierowaniu oferty na rynki Europy Zachodniej, głównie do: Włoch, Niemiec, Austrii, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Portugalii. Sprzedaż detaliczną i dystrybucję na rynku polskim przedsiębiorcy rozpoczęli dopiero na początku 2015 r. Stale prowadzą rozmowy z potencjalnymi partnerami chętnymi do uruchomienia sprzedaży za granicą.

— Znaleźliśmy już partnerów w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Holandii. Obecnie negocjujemy umowy na kilku kolejnych rynkach — mówi Wiktor Pyrzyk. W planach firma ma nie tylko poszerzenie grona odbiorców, ale też zespołu pracowników, w czym może pomóc Unia Europejska.

— Nasz zakład znajduje się w małej miejscowości w województwie lubelskim. Jest to obszar o dużym bezrobociu, co pozwala nam starać się o unijne dofinansowanie na zatrudnienie nowych pracowników. Dodatkowe fundusze na pewno przydadzą się do zwiększenia skali naszej działalności tak, aby sprostać wymaganiom rynku — mówi właściciel Plantwear. Obecnie w biurze pracuje pięć osób odpowiedzialnych za zarządzanie stroną internetową, social media, obsługę klientów detalicznych i hurtowych, a także projektujących nowe produkty. W zakładziezegarki i okulary wytwarza 10 osób. Docelowo szef Plantwear chce stworzyć spółkę, a do produkcji drewnianych gadżetów zaangażować nawet 100 osób.

Od zegarka do biura

Powiększenie zespołu pracowników ściśle wiąże się z najbliższymi planami lubelskiej firmy.

— Wkrótce ruszamy z kolejnymi typami produktów wykonanych z drewna: etui na telefony i tablety. W przyszłości zaś mamy zamiar stworzyć markę Plantwear Home, oferującą wysokiej jakości artykuły dla domu i biura — zapowiada właściciel firmy. Ze względu na ciągły rozwój koszty wciąż są wyższe bądź bliskie przychodom. Gros zarobionych pieniędzy właściciel Plantwear inwestuje w marketing i rozpoznawalność marki, która — według założeń — ma kojarzyć się z najwyższą jakością.

— Nie byliśmy pierwszymi, którzy stworzyli drewniane okulary czy zegarki, ale chcemy być w tym najlepsi. Nie idziemy na skróty i każdy produkt sami projektujemy, wycinamy, ręcznie szlifujemy, a następnie składamy — podkreśla Wiktor Pyrzyk. Jakość kosztuje, aby z czasem przynosić większe zyski.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Mastykarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Plantwear wycina zyski z hebanu