Producent przekąsek chce w tym roku podwoić eksport. Myśli o budowie fabryki na Ukrainie i... debiucie na warszawskiej giełdzie.
Kontrolowana przez grecką rodzinę Mitzalisów firma Star Foods z Tomaszowa Mazowieckiego szybko odrabia ubiegłoroczne straty.
— W pierwszych czterech miesiącach tego roku udało się nam osiągnąć 28-proc. wzrost sprzedaży i wypracować 1 mln zł zysku netto — mówi Epaminontas Mitzalis, prezes Star Foods.
Motorem eksport
Prognozuje, że rok firma zakończy zyskiem netto 8-9 mln zł, przy obrotach 335 mln zł. W ubiegłym roku była na minusie, a obroty wyniosły 308 mln zł.
Około 25 proc. obrotów firmy generują usługi dystrybucyjne. Jednak jej główny biznes to produkcja i sprzedaż słonych przekąsek (głównie chipsów i chrupek), zarówno pod swoją marką, jak i pod marką sieci handlowych.
Motorem wzrostu sprzedaży w tym roku ma być głównie eksport.
— Zamierzamy podwoić jego wartość, by miał 6-proc. udział w sprzedaży — mówi prezes.
Firma ma wiele zamówień zagranicznych, m.in. z sieci Tesco na Węgrzech i Ahold w Czechach. Ma też kontrakt na produkcję snacków pod marką niemieckiej firmy. Ale to nie koniec.
— Rozważamy też uruchomienie produkcji na Ukrainie. Po kryzysie wycofaliśmy się z Rosji i Ukrainy, jednak potencjał tego rynku sprawia, że poważnie myślimy o powrocie — dodaje prezes Mitzalis.
Możliwa giełda
Inwestycja na Ukrainie byłaby bardzo kosztowna, więc zarząd firmy zastanawia się nad sposobem jej sfinansowania. Jednym z możliwych wariantów uzyskania pieniędzy na rozwój jest debiut na warszawskiej giełdzie.
Poza rozwojem sprzedaży zagranicznej firma chce też zwiększać sprzedaż w kraju. Na reklamę i promocję sprzedaży własnych wyrobów chce w tym roku wydać 25 mln zł. Rozważa też wprowadzenie na rynek nowych kategorii produktów.
Star Foods zatrudnia 1550 osób.