Plasma System rośnie z energetyką

Śląska spółka z NewConnect planuje emisję akcji, a docelowo przenosiny na duży parkiet.

Inżynieria powierzchni — termin brzmi naukowo, a oznacza powłoki zwiększające odporność zabezpieczonych powierzchni w trudnych warunkach. Kolokwialnie mówiąc, to natryskiwanie metalu na różne elementy tak, żeby się nie ścierały. Właśnie na tym zarabia śląska Plasma System, obecna na małym parkiecie.

W zeszłym roku na czysto spółka zarobiła 4 mln zł przy 27,3 mln zł przychodów ze sprzedaży wobec odpowiednio 1,2 mln zł i 13,2 mln zł rok wcześniej. A rynek, jak przekonuje spółka, dopiero się rodzi.

— U nas dotychczas nie korzystało się szeroko z takich technologii. Teraz energetyka się modernizuje i z tego korzystamy. Jesteśmy malutkim elementem ogromnych inwestycji energetycznych. Nasza technologia będzie wykorzystana m.in. w wartej 11,6 mld zł budowie bloków w Elektrowni Opole — uważa Sławomir Wawrzyniak, prezes Plasma Systemu.

Spółka tłumaczy, że wartość rynku jest trudna do oszacowania, ze względu na możliwość zastosowań praktycznie w każdej branży — od energetyki przez hutnictwo do przemysłu spożywczego. Jednak jego potencjał Plasma ocenia na 200 mln EUR, czyli 25 razy więcej od obecnego jego zagospodarowania.

— W Niemczech jest 400-500 spółek zajmujących się inżynierią powierzchni. U nas dopiero kilka. Rynek rodzi się dzięki temu, że przedsiębiorcy zaczynają myśleć długoterminowo — wolą więcej dopłacić dzisiaj i nie wymieniać elementów maszyn np. po 3 latach. Takie myślenie widzimy nie tylko w energetyce, ale też w górnictwie — twierdzi Sławomir Wawrzyniak.

Zdaniem Andrzeja Gruszki, wiceprezesa Plasmy, spółki nie stać na kupowanie technologii z Zachodu, więc opracowuje ją sama. Spośród 70 osób załogi 6 osób stanowi stały dział badań i rozwoju. W minionym roku na badania i zbudowanie linii produkcyjnej dla wypracowanej technologii spółka wydała 16 mln zł.

— Nie konkurujemy ceną, bo zaakceptowaliśmy ceny zachodnie — mówi Andrzej Gruszka. Dlatego, jak deklaruje Plasma, utrzymanie w tym roku aktualnej 14-procentowej rentowności netto tego biznesu jest realne. Wynikami i planami spółka chce skusić inwestorów.

— Potrzebujemy 10-15 mln zł na badania. Drugie tyle będziemy mieli funduszy unijnych. Wahamy się wciąż pomiędzy kredytem a nową emisją akcji. Dotychczasowi inwestorzy spółki wyrazili wstępne zainteresowanie — deklaruje prezes Plasmy. Akcjonariat spółki stanowią m.in. fundusze Allianz FIO, Allianz Platinium FIZ i Aviva Investors FIO.

— Obiecaliśmy inwestorom, że ostatecznie przeniesiemy się na duży parkiet, i do tego dążymy. Wciąż mamy jednak za małą kapitalizację — dodaje Sławomir Wawrzyniak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu