Plast - Box skarży się na Pekao SA

Marcin Goralewski
opublikowano: 2004-02-26 00:00

Piątkowego debiutu akcji Plast-Boxu na giełdzie nie powinny zepsuć kłopoty spółki z bankiem.

Plast-Box, producent opakowań, którego akcje zadebiutują na giełdzie w piątek, kończy współpracę kredytową z Bankiem Pekao.

— Mam wrażenie, że Pekao nie bardzo interesuje się naszymi sprawami. Współpraca nie ma więc sensu. Są banki, które zaoferowały nam współpracę na korzystniejszych warunkach — mówi Waldemar Pawlak, prezes Plast-Boxu.

O co poszło? W grudniu ubiegłego roku Plast-Box złożył wniosek o przewalutowanie trzech kredytów z euro na złote. Chciał uchronić się przed kolejnymi zwyżkami waluty (obecnie euro kosztuje już 4,86 zł).

— Kurs euro wynosił wówczas 4,65 zł. BPH PBK zrobił taką samą operację bez jakichkolwiek problemów. Pekao nie — dodaje.

Efekt? Słupski oddział Pekao oczekuje na rychłą spłatę 1,16 mln EUR (5,6 mln zł). Mimo to bank wyraża zdziwienie.

— Jesteśmy zaskoczeni postawą Plast-Boxu. Od 10 grudnia trwały rozmowy z tą spółką. Podjęliśmy pozytywną decyzję o restrukturyzacji jej zadłużenia, przystając na wnioski klienta — mówi Robert Moreń, rzecznik Pekao SA.

Sytuacją nie powinni więc być zaniepokojeni inwestorzy, którzy w niedawnej ofercie publicznej kupili akcje. Więcej, ogromna redukcja (ponad 96 proc.) zapisów pozwala myśleć o udanym debiucie.